Pokazywanie postów oznaczonych etykietą serwety. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą serwety. Pokaż wszystkie posty

sobota, 28 września 2019

W brązach

       Witam serdecznie po długiej nieobecności. Pora na nowy projekt czyli frywolitka w wersji użytkowej. Mini serwetka, a właściwie cztery rzędy z dwunastu. Do tego ramka z recyklingu i obrazek gotowy. Wzór J. Stawasza z książki "Frywolitkowe skarby" - serwetka XI.




Pozdrawiam cieplutko, dziękuję za odwiedziny i pozostawione komentarze. 

Zapraszam ponownie.

poniedziałek, 3 lipca 2017

Wiosna 2017 - IV

       Od dawna nie pokazywałam postępów w supłaniu Renulkowej serwety Wiosna 2017. Powód jest proty. Po prostu frywolenie kolejnych rzędów szło mi bardzo opornie. Nie mogłam się zmusić by wziąć do ręki moje ukochane czółenka. Niestety czasami tak bywa. Bo kiedy mamy w życiu trudne chwile to przyjemności schodzą na dalszy plan. To co sprawiało nam wielką frajdę wydaje się niepotrzebne i zbędne. Wszystko nabiera innych wartości. Powoli podnoszę się i wracam do moich niteczek.
        Dziś pokazuję jeszcze cieplutki bo tylko co ukończony dziewiąty rząd.  Oczywiście nie obeszło się bez wycinania kawałka wzoru, ale to moje gapiostwo gdyż opuściłam jednego ananaska i nożyczki poszły w ruch. Dwie nitki przecięte, potem wiązanie i ponowne supłanie, a koniec był bliski. Na szczęście wszystko jest jak należy. Proszę bardzo oto Renulkowa Wiosna 2017.


Pozdrawiam cieplutko, dziękuję za odwiedziny i pozostawione komentarze. 
Zapraszam ponownie.

poniedziałek, 29 maja 2017

Wiosna 2015 - finisz

       Tak, tak dobrze przeczytaliście w tytule dzisiejszego wpisu nie ma błędu. Serwetkę według projektu Renulka "Wiosna 2015" uważam za ukończoną. Troszkę mi zeszło z jej dłubaniem, potem pół roku musiała poczekać na pranie i naciaganie pikotków, ale wreszcie jest. Supłałm ją z cieniowanej Aidy Anchora 10. Kordonek dość gruby to i rozmiar serwety niczego sobie. Średnica to całe pół metra. Jako że robótka w nazwie ma wiosnę, a za oknem też piękne słoneczko to i sesja fotograficzna musiała się odbyć w plenerze.
 


   
       Teraz zostało zakasać rękawy i brać się za supłanie Wiosny 2017 oczywiście według projektu Renulka. Niestety znowu utknęłam. Tym razem w dziewiątym rzędzie, a wszystkich jest trzynaście. Więc do końca już blisko.

Pozdrawiam cieplutko, dziękuję za odwiedziny i pozostawione komentarze. 
Zapraszam ponownie.

piątek, 17 marca 2017

Wiosna 2017 - III

       Tydzień za tygodniem szybko mija. W takim tempie przybywa też Renukowej serwety. Całkiem niedawno chwaliłam się Wam drugim rządkiem, a tu proszę piąte okrążenie już gotowe. Jak na razie wszystko jest dziecinnie łatwe. Zobaczymy co się zadzieje około rzędu dziewiątego i kolejnych. Mam nadzieję, że dalsze okrążenia nie przysporzą mi problemów.


       Brzegi lekko się podwijają do góry Wygląda to jak mini miseczka.. Kolejne rzędy powinny swym ciężarem wszystko ładnie wygładzić.


Pozdrawiam cieplutko, dziękuję za odwiedziny i pozostawione komentarze. 
Zapraszam ponownie.

piątek, 24 lutego 2017

Wiosna 2017 - II

       Dziś przychodzę do Was z kolejnym rządkiem Renulkowej serwetki Wiosna 2017. Schemacik bardzo prosty więc trzask, prask i gotowe drugie okrążenie. Kiedy dojdę do dziesiątego rzędu to tępo frywolenia ulegnie znacznemu spowolnieniu. Na razie tym się nie martwię tylko czekam na trzeci rządek.



Pozdrawiam cieplutko, dziękuję za odwiedziny i pozostawione komentarze. 
Zapraszam ponownie.


piątek, 17 lutego 2017

Wiosna z Renulkiem

       Zgodnie ze świecką tradycją Renulek po raz kolejny zaprosił do wspólnej zabawy. Oczywiście będziemy frywolić serwetę pod nazwą "Wiosna 2017". Raz w tygodniu Renia na swoim blogu będzie prezentowała schemat kolejnego rządku, a dla  niecierpliwych przygotowany jest wzór całej serwetki. Po szczegóły jak i zdjęcie gotowej pracy zapraszam TU.
       Ja nie mogłam oprzeć się urokowi tej cudnej serwetki. Szybciutko przejrzałam zapasy kordonka i zdecydowałam się na beżową Aidę 20. Pierwszy rządek już gotowy.


Zobaczcie jakie to maleństwo. Ile jeszcze jest wolnego miejsca na mojej dłoni.


Teraz cierpliwie czekam na rozpiskę kolejnego rzędu.

Pozdrawiam cieplutko, dziękuję za odwiedziny i pozostawione komentarze. 
Zapraszam ponownie.


piątek, 25 listopada 2016

Mistering Tatting

       Witam serdecznie. Dziś przedstawię Wam kolejną książkę z mojej biblioteczki. Jest nią Mistering Tatting: Advanced Designs Using Basic Techniques Lindsay Rogers.

       Zapewne jesteście ciekawe co w niej znajdziemy. Już we wprowadzeniu pojawiają się informacje o różnych rodzajach dostępnych czółenek. Następnie natkniemy się na kurs nauki frywolitki, metody dowiązywania drugiej nitki, podstawowe sploty przy użyciu jednego i dwu czółenek. 
       Skoro podstawy mamy opanowane pora przejść do projektów, a tu proszę bardzo: serwetki (robione metodą na około i takie składające się z elementów), obrzeża do serwetek i chusteczek, zakładki, serce, kwiaty oraz wiele drobnych elementów do wykorzystania według własnej inwencji.



Podsumowując:
- książka jest interesująca choć widziałam ciekawsze
- sporo fajnych wzorów
- wiele możliwości zastosowań
- łatwość czytania schematów (przeważnie wzory są w postaci grafiki)
- książka jest pięknie wydana. Brzeg każdej strony ozdobiony jest grafiką frywolitkowej koronki. 
- grzbiet książki w typie kołonotatnika. W związku z tym strony pięknie się odwracają i co najważniejsze nie grozi nam że z czasem kartki mogą się nam posypać.
- wydana jest w języku angielskim. 
            W chwili obecnej do nabycia w Krainie Książek w cenie 77,91 zł.  
Pozdrawiam cieplutko, dziękuję za odwiedziny i pozostawione komentarze. 
Zapraszam ponownie.

piątek, 21 października 2016

Exquise Frivolite

       Dziś przychodzę do was z kolejną książką z mojej kolekcji. Jest nią "Exquise Frivolite" autorstwa Sumi Fujishige.


       Moja książka jest w wersji Francuskojęzycznej (oryginał wydany po chińsku) i pochodzi z 2010 roku. Z tego co sprawdzałam to książka obecnie nie jest dostępna na polskim rynku. 
       Na 89 stronach znajdziecie:
- dwanaście wzorów serwet



- siedem schematów na kołnierzyki i szle



- dwa wzory naszyjników


- trzy instrukcje do wysupłania broszek


- dwa schematy na torebki.

- wszystkie schematy są przedstawione w wersji graficznej. Jak dla mnie bardzo czytelnej

W środku jest również mały samouczek frywolitkowych podstaw.
Podsumowując:
- książka jest ciekawa
- dużo interesujących wzorów
- wiele możliwości zastosowań
- łatwość czytania schematów 
- przy każdym wzorze jest grafika przedstawiająca co jest niezbędne do wykonania pracy.   Czyli są obrazki dwu czółenek lub czółenka i moteczka kordonka.
- ilustracje są kolorowe, a książka jest wydana na pięknym kredowym papierze.
       Książka należy do grupy wartych polecenia. Ja na swoich zdjęciach prezentuję tylko część zawartości tej książki. 
Pozdrawiam cieplutko, dziękuję za odwiedziny i pozostawione komentarze. 
Zapraszam ponownie.


wtorek, 4 października 2016

Occhi - Tatting - Frivolite Spitzen - Kreationen

         Zgodnie z obietnicą dzisiejszy wpis będzie poświęcony recenzji jednej z pięciu moich książek o frywolitce. Na dobry początek wybrałam Occhi - Tatting - Frivolite Spitzen - Kreationen autorstwa Susanne Schwenke. 

       
       Jest to książka wydana w języku niemieckim w 2006 roku. W chwili obecnej dostępna jest w Krainie Książek.  Na 64 stronach znajdziemy:
- dziewięć wzorów obrzeży, które możemy wykorzystać do przyozdobienia chusteczek i serwetek


- osiem schematów śnieżynek


- cztery wzory serwet

- na końcu książki jest podręczny słownik w języku: niemieckim, angielsim, walijskim, duńskim i holenderskim


       Wszystkie zamieszczone schematy są w dwu wersjach: opisowej i graficznej. Co bardzo ułatwia ich "czytanie" (nawet dla osób nie znających niemieckiego). W sposób czytelny widać łączenie poszczególnych elementów  koronki (dotyczy serwet).

Podsumowując:
- książka jest ciekawa
- interesujące wzory
- wiele możliwości zastosowań
- łatwość czytania schematów 
- do wykonania każdego projektu potrzebne są dwa czółenka. Może to odstraszać początkujące koronczarki
- ilustracje są czarno - białe
- jak dla mnie to cena mogłaby być troszkę niższa.
Ogólnie to książka należy do grupy wartych polecenia.

Pozdrawiam cieplutko, dziękuję za odwiedziny i pozostawione komentarze. 
Zapraszam ponownie.

niedziela, 26 czerwca 2016

Frywolitkowe serwetki pod filiżanki

       Od kilku dni zmagamy się z tropikalnymi upałami, a tydzień wcześniej nad okolicą przeszła potężna burza niszcząc dachy i powalając okoliczną Puszczę. Zdjęć nie robiłam bo żal patrzeć jak 100 letnie drzewa leżą połamane jak zapałki. Dla wszystkich chętnych podaję linki do filmików z YouTuba: to moje miasto, a to droga z mojego Supraśla w stronę Krynek, i jeszcze jeden filmik autorstwa Lasów Państwowych o zniszczeniach w Puszczy Knyszyńskiej.
       Blog jest robótkowy więc pora przejść do sedna dzisiejszego wpisu. Ostatnio ogarnęło mnie wakacyjne lenistwo i prawie nic nie "dłubię". Dlatego by całkowicie nie zaległa tu cisza chcę pokazać jak wyglądały moje frywolitkowe początki. Muszę przyznać że choć niewiele umiałam to do tematu podchodziłam bardzo ambitnie i zaraz po pierwszych wprawkach (aniołkach i gwiazdeczkach na choinkę) w moim dorobku pojawiły się maleńkie serwetki pod filiżanki. Supłałam je z kordonka DMC w kolorze miętowym. Nie jest to odpowiednia nitka do frywolitki. Wtedy jeszcze o tym nie wiedziałam. Teraz jestem bogatsza w tę wiedzę. Wzorek jest autorstwa J. Stawasza i pochodzi z gazety "Moje Robótki".



       Oczywiście nie byłabym sobą, gdybym nie wykonała całego kompletu czyli sześciu sztuk.

  
Nie mogło też zabraknąć plenerowych zdjęć w towarzystwie kwiatów.



Witam serdecznie Igiełkę-MB w gronie obserwatorek. Proszę rozgość się i zostań ze mną na dłużej.
Pozdrawiam cieplutko, dziękuję za odwiedziny i pozostawione komentarze. 
Zapraszam ponownie.


niedziela, 3 stycznia 2016

Podsumowanie minionego roku

      Rok miniony mogę podsumować jako spokojny momentami wręcz senny (dotyczy tylko robótek). To widać po ilości zamieszczonych wpisów na blogu.  Jednak udało mi się stworzyć kilka nowych prac. Oczywiście prym wiodły moje ukochane frywolitki.


       Haft krzyżykowy zszedł na dalszy plan. Wyszywałam tylko drobiazgi z przeznaczeniem na karteczki. Bo jak wiecie bawiłam się u  Czarnej Damy w "Bajkową Wymiankę Karteczkową".


      Choć jako zasługę mogę sobie przypisać stworzenie moich pierwszych autorskich wzorów: Bolka i Lolka, Pszczółki Mai i Misia Uszatka. Ot taka mała odrobina chwalipiętstwa.
       Bardzo się cieszę, ze udało mi się zorganizować moją pierwszą wymiankę zakładkową, opracowałam kursik na: frywolitkową bransoletkę i  podwójny pikotek.  Powstało też kilka drobiazgów w różnych technikach. Ostatnia frywolitkowa praca nie miała jeszcze swojej premiery na blogu, a to z bardzo prozaicznej przyczyny - słaba jakość zdjęć. Próbowałam w domu i w plenerze. Tak łatwo się nie poddam. Będę nadal próbować.


       No i oczywiście były kartki na Boże Narodzenie. Na Wielkanocne zabrakło czasu.


       Plany na nowy rok: 
- wyhaftować coś większego. Wzorek wstępnie wybrany,
- zorganizować choć dwie wymianki. Na pierwszą mam już pomysł. Chciałabym ruszyć z nią jeszcze w styczniu,
- oczywiście frywolitkować,
- ukończyć zaczęte prace: Renulkową serwetę "Wiosna 2015" i najstarszy ufoludek wygladający nieśmiało z kąta - hardangereową serwetę (zaczętą jeszcze w 2012 roku).
       Tyle planów. Może jest ich niewiele, ale chciałbym zrealizować je w 100%.

Pozdrawiam cieplutko i dziękuję za odwiedziny i pozostawione komentarze. 
Zapraszam ponownie.

niedziela, 6 września 2015

Koronka koniakowska

       Witam serdecznie dzisiejszy wpis choć będzie poświęcony robótkom to tym razem nie moim
 i w technice całkowicie mi obcej.
       W tym roku wakacyjne ścieżki zaprowadziły mnie na południe polski, a konkretnie mówiąc do Wisły. Będąc tam grzechem było nie odwiedzić Koniakowa i Istebnej, gdzie mogłam podziwiać słynne na cały Świat koronki. Są one wykonane ręcznie szydełkiem i składają się z wielu małych elementów łączonych w całość. Tradycja ich tworzenia sięga ponad 100 lat. Otrzymali je między innymi papież Jan Paweł II i królowa angielska Elżbieta II. Istotą koronki są motywy i ornamenty roślinne, czerpiące inspiracje z przyrody i natury. Mogłam podziwiać; czepce, chusty, kołnierzyki, firanki, serwety, a nawet damską bieliznę.  A swoja drogą to bardzo ciekawe gdyż  u nas na Podlasiu panie tak po prostu i zwyczajnie robią się na szydełku , a tam  się hekluje.  Na pierwszym zdjęciu serweta wykonana z lnu chirurgicznego, który jest cienki jak włos.







       W Ośrodku Kultury w Istebnej mogłam zobaczyć gigantyczną serwetę, która jest wpisana do księgi rekordów Guinessa.  Ma ona średnicę 5 metrów, heklowało ją pięć kobiet przez 5 miesięcy i zużyły 50 kilometrów nici. Główną twórczynią jest Marta Haratyk, która ją zaprojektowała i tworzyła wspólnie z córkami Danutą i Renatą Krasowska, Mariolą Lagierską i przyjaciółką Urszulą Rybką.



       W Koniakowie króluje motyw koronki . Można go dostrzec na wszystkich pamiątkach, kartkach, kubkach,  a nawet na metce od chleba z lokalnej piekarni.


Dziękuje bardzo za odwiedziny, i pozostawione komentarze. 
Przesyłam Wam moje kwiaty.
Zapraszam ponownie.