wtorek, 23 sierpnia 2016

Sal z kwitnącymi kaktusami 5

       To już piąty kaktusik z kolekcji "Antydepresyjny Sal z Kwitnącymi Kaktusami". Do wyszycia pozostały jeszcze dwa. Po jednym na wrzesień i październik. Tak dobrze i szybko mi się go haftowało, że zapomniałam o uwiecznieniu na zdjęciach etapów jego powstawania. To nic. Liczy się efekt finalny, a z niego jestem zadowolona. Kaktus kolorystycznie jest zbliżony do aksamitek które pysznią się w słońcu wabiąc motyle.



Cała piątka razem. 


       Jak tylko zza chmur wyjrzy słoneczko od razu pojawiają się motyle. Kilka udało mi się upolować aparatem. Nie są to łatwi przeciwnicy. Bo albo zmieniają kwiatek, bądź składają skrzydła a wtedy nie widać ich piękna.


Pozdrawiam cieplutko, dziękuję za odwiedziny i pozostawione komentarze. 
Zapraszam ponownie.

poniedziałek, 22 sierpnia 2016

Candy w Miszmasz

       Zimowo świąteczne candy w Miszmasz z pięknymi świątecznymi tekturkami. 
Zapraszam do wspólnej zabawy.


poniedziałek, 15 sierpnia 2016

Spacerkiem po działce

       Długi weekend powoli dobiega końca. Pogoda raczej nie dopisała. Przynajmniej u mnie było chłodno i deszczowo. Wolne chwile spędzałam na działce. Oto co utrwalił mój aparat. Na początek rabaty kwiatowe.










W warzywniku królują dynie makaronowe. Po upieczeniu będzie z nich pyszne spagetti.




Kalarepki w dwu kolorach. 

W szklarni rządzą pomidorki, a od jutra zaczynam sezon przetworów. Będzie się w kuchni działo.

Pozdrawiam cieplutko, dziękuję za odwiedziny i pozostawione komentarze. 
Zapraszam ponownie.

poniedziałek, 1 sierpnia 2016

Złota gwiazdka po raz 2

       Ostatnio w moich robótkach królują krzyżyki, a ja mam wrażenie, że troszeczkę zaniedbałam frywolitkę. Pora więc na przeprosiny z czółenkami i wysupłanie chociaż jakiegoś maleństwa. Miałam nawinięty złoty kordonek, a to zobligowało mnie do wykonania kolejnej gwiazdki. Taki zimowy (chłodzący)  przerywnik dobry jest do frywolenia w upalny dzień. Tak było wczoraj. Dziś zmiana pogody. Oczywiście sesja zdjęciowa odbyła się w plenerze, ale przy padającym deszczu.
       Wzór pochodzi z książki Occhi - Tatting - Frivolite "Spitzen-Kreatinen" Susanne Schwenke. 






Pozdrawiam cieplutko, dziękuję za odwiedziny i pozostawione komentarze. 
Zapraszam ponownie.

środa, 27 lipca 2016

Tajemniczy ogród 1

       Witam serdecznie w ten gorący lipcowy poranek. Śmiało mogę napisać, że w końcu  nadeszło długo wyczekiwane lato.
       Od dawna miałam ochotę wyhaftować coś większego. Niestety zawsze było jakieś ale. 
W moich zbiorach milion pięknych wzorów, o których marzyłam że kiedyś je wyszyję. No cóż kiedyś było bliżej nie określoną przyszłością. Też tak macie?
       Obrazy M. Powell-a od dawna mnie fascynowały. Bajkowe, krzywe domki i te kilometry backstitchy  do wyszycia razem tworzą wspaniałą całość. Ja wybrałam "Secret Garden 1". Klimat odrobinę tajemniczy bo kto wie co kryje się za tą starą powyginana bramą? Jakie sekrety skrywa ogród? To wszystko jest zagadką.
Wzorek dość sporych rozmiarów bo 128 na 246 krzyżyków, kanwa Aida Rustico 16.

 
Nie mogłam się jej oprzeć i na szybkości postawiłam kilka krzyżyków. Na razie nic nie widać.


By nie oszaleć i nie zagubić się w poszukiwaniu tego jednego z 47 kolorów muliny wszystko chronologicznie poukładałam w herbacianym pudełku.



Na dziś to tyle. Zmykam do obowiązków.
 Dziękuje bardzo za odwiedziny, i pozostawione komentarze. 
Przesyłam Wam moje kwiaty.


                                               Zapraszam ponownie.


wtorek, 19 lipca 2016

Sal z kwitnącymi kaktusami 4

       Pogada nas nie rozpieszcza. Miało być lato, a jest wczesna jesień. Wieje i leje, aż żal nosa za drzwi wyściubić, ale dzięki temu jest więcej czasu na robótki.
       Pamiętacie jak wspominałam, iż Iwa wycofała się z prowadzenia "Antydepresyjnego Sal-a z kwitnącymi kaktusami". Na szczęście znalazła się dobra duszyczka, która poprowadzi zabawę dalej. Jest nią Myśli Pisane.  Czwarty kaktus już ukończony. Pora więc na jego prezentację. Na szczęście w minioną sobotę złapałam odrobinę słońca i sesja fotograficzna mogła się odbyć w plenerze. 



W tym roku koper obrodził i mam go pełno na każdej grządce. Moim zdaniem fajnie wygląda jako tło zdjęcia.


Zbiorowe zdjęcie wszystkich czterech wyszywanych do tej pory kaktusów.


Witam serdecznie nowe obserwatorki. Proszę rozgośćcie się i zostańcie ze mną na dłużej.
Pozdrawiam cieplutko, dziękuję za odwiedziny i pozostawione komentarze. 
Zapraszam ponownie.

środa, 13 lipca 2016

Jezus w cierniowej koronie

Mija czas, płynie czas, 
Czas pogania stale nas....
       Pamiętacie słowa tej piosenki? Tak, tak pochodzą one z filmu Wielka Podróż Bolka i Lolka. 
Ja miałam tak przez ostatnich kilka dni. To był prawdziwy wyścig z czasem by zdążyć i wywiązać się z danego słowa. Podjęłam się wyhaftowania Pana Jezusa w cierniowej koronie. Niby wzorek mi znany (wyszywałam go po raz drugi), tylko jeden kolor muliny, ale krzyżyków troszkę było do wyszycia. No i ta presja czasu z którą trzeba było sobie poradzić. Miałam dwa tygodnie na wykonanie pracy, ale jak się spiełam i zawzięłam to haft skończyłam w dziesięć dni. Teraz pozostaje mi zrobić wielkie uuuffffffff..... i odsapnąć. Choć rączki ciągnie do igiełki.
       Troszkę danych technicznych: rozmiar 106x159 krzyżyków haftowanych czarna muliną Ariadna na rustykalnej aidzie zweigart w kolorze naturalnym 14 ct. 
        Na potrzeby bloga haft zyskał wirtualną ramkę.


Tu hafcik świeżo zdjęty z tomborka jeszcze bez wyszytych konturów.


I finał obrazek wyszyty, uprany i wyprasowany. Gotowy by przekazać go w ręce właścicielki.


Zobaczcie jakie urocze maleństwo spotkałam na swojej drodze. Zapewne zmieściłoby się na mojej dłoni. Na wszelki wypadek nie dotykałam jeżyka by go nie wystraszyć.


Pozdrawiam cieplutko, dziękuję za odwiedziny i pozostawione komentarze. 
Zapraszam ponownie.