czwartek, 27 sierpnia 2015

Kartka z Pszczółką Mają

Gdzieś jest, lecz nie wiadomo gdzie
Świat, w którym baśń ta dzieje się,
Maleńka pszczółka mieszka w nim
Co wiedzie wśród owadów prym...

       Prawda, że wszyscy znamy słowa tej piosenki i bajkę o Pszczółce Mai , na której wychowało się kilka pokoleń dzieci. Ja również w niedzielne wieczory zasiadałam przed telewizorem by śledzić wielkie przygody małej pszczółki i jej kumpla Gucia.
       Sierpień dobiega końca pora zatem podsumować bajkową karteczkową wymiankę, którą zorganizowała Czarna Dama. Moja praca powędrowała do Miśka 77. Tradycyjnie obrazek jest haftowany i podobnie jak w lipcu wzór jest mojego autorstwa.



       Ja dostałam kartkę od Anny Muszyńskiej. Paca piękna i nietypowa bo stworzona na bardzo cieniutkiej deseczce. Mam wrażenie, że kontury Mai zostały wypalone w drzewie. Wszystko pomalowane i zalakierowane. Aniu dziękuję bardzo. No i jeszcze niespodzianka, bo się okazało że z Anią jesteśmy sąsiadkami przez las. Jeśli można tak napisać. Jadąc rowerem na skróty to jakieś 8 kilometrów, a komunikacją miejsko - podmiejsko to wyprawa na około. Fajna niespodzianka.


       Prace pozostałych uczestniczek do obejrzenia u Czarnej Damy na blogu (KLIK).  Zachęcam do przyłączenia się zabawy i oddanie głosu na najładniejsze prace.


Dziękuje bardzo za odwiedziny, i pozostawione komentarze. 
Zapraszam ponownie.

wtorek, 4 sierpnia 2015

Tęczowa zakładka

       Dawno na blogu nie gościa frywolitka. Dziś zakładka wykonana tą techniką. Wzorek jest autorstwa Tiny Frauberger. Jest to rysunek 28 z 1919 roku i znajduje się w publikacji Schiffchenspitze. Współczesną wersję wraz ze wzorem znajdziecie na blogu Robin Perfetti. Swoją zakładkę supłałam z cieniowanego kordonka Lizbeth 20. 


Dziękuje bardzo za odwiedziny, i pozostawione komentarze. 
Przesyłam Wam moje hortensje.
Zapraszam ponownie.


poniedziałek, 27 lipca 2015

kartka z Bolkiem i Lolkiem

       Lipcowy etap karteczkowej wymianki organizowanej przez Czarną Damę można uznać za zakończony. Dziś wszystkie pocztówki powinny być dawno wysłane. Do mnie też takowa dotarła. Jak wiecie z poprzedniego posta tradycyjnie postawiłam na haftowaną karteczkę, a wzorek opracowałam samodzielnie. Moja praca poleciała do Marty Myszkusi.


        Ja dostałam pocztówkę od Miśka 77

Do kartki dołączona była zakładka. Oczywiście z parą tytułowych chłopaków.



Miśku 77 dziękuję Ci bardzo za wspaniałą niespodziankę.

       Prace pozostałych uczestniczek zabawy możecie obejrzeć TU.  Do 30 lipca istnieje możliwość głosowania na trzy najładniejsze Waszym zdaniem karteczki, ale przestrzegam wybór jest bardzo trudny. Wszystkie prace są śliczne.


Dziękuje bardzo za odwiedziny, i pozostawione komentarze. 
Przesyłam Wam moje kwiaty.
Zapraszam ponownie.

poniedziałek, 20 lipca 2015

Bolek i Lolek

       Bolek i Lolek to  kultowa bajka milinów Polaków. Wychowało się na niej kilka pokoleń dzieci. Na srebrnym ekranie pojawili się w 1963 roku, a do chwili obecnej powstało około 150 odcinków. Para tytułowych chłopców miała masę przygód: wyruszyli w Świat wyobraźni kręcąc magicznym globusem, podbili dziki zachód, byli na wakacjach, na swej drodze spotykali bohaterów znanych bajek, zjechali do kopalni. Na dużym ekranie w 80 dni okrążyli Świat. Fenomen tej bajki sprawił, że przed telewizorami zasiadały dzieci w wielu krajach.
       Choć jestem dużą dziewczynką i wyrosłam z oglądania Bolka i Lolka to przyszło mi się zmierzyć z tymi chłopakami. Wszystko to za sprawą bajkowej wymianki karteczkowej organizowanej przez Czarną Damę. Lipcowym tematem zabawy byli wymienieni wyżej malcy. Przeszukałam swoje zbiory wzorów, internet i nie znalazłam żadnych schematów do ich wyszycia. Bajka bardzo popularna, a tu "Zong".  Cóż było robić zakasałam rękawy i postanowiłam stworzyć swoją wersję xxx.

       
       Pierwowzorem haftu była dziecięca kolorowanka znalezione u wujka googla.
       Nie było to łatwe zadanie, ale ja, ja nie potrafię (znacie ten upór). Do współpracy zaprosiłam papier milimetrowy (zapasy syna ze szkoły), kalkę ołówkową (relikt minionej epoki) i mazaki. Wyglądało to tak:


       Prawda, że proste. Już tylko krok do przełożenia tego na kanwę.


       Zostało jeszcze wyszyć kontury. Najwięcej czasu zajęły detale czyli dłonie i uszy. Zadacie pytanie ile zajęło mi to godzin. Nie wiem, ale dużo. Wiem, że schemacik można by było jeszcze "dopieścić" i pobawić się w półkrzyżyki, ale jak na pierwszy to chyba jest dobrze.

wtorek, 14 lipca 2015

Wygrana prawie jak w totka

       Muszę się pochwalić wspaniałościami, które niedawno wygranym w candy organizowanym przez Goję. Do przygarnięcia był bon na scrakowe zakupy. Bardzo się ucieszyłam, gdy dotarła wiadomość, że los uśmiechnął się własnie do mnie. Radość była "krótka", bo potem był dylemat który zestaw wybrać. Goja oferuje 54 zestawy, a niektóre mają wersje a,b,c,...k. Ogrom wspaniałości. Moje serce podbiły cztery zestawy.

       Jak przesyłka do mnie dotarła to się okazało, że w środku jest niespodzianka (czytaj: jeszcze więcej wspaniałych scrapkowych wycinanek: cudne motyle, słodkie aniołki, listki, ramki i bazy do kartek). Na zdjęciu tylko malutki wycinek tych wycinanek.


     Już mnie swędzą łapki by popracować z takimi cudeńkami. W głowie milion pomysłów na ich zastosowanie. Na razie to je oglądam i głaskam jak jakiś drogocenny skarb. Muszę się nimi nacieszyć.
  Jeśli własnoręcznie robicie karteczki z pewnością przydadzą się Wam takie wycinanki. Możecie je zmówić u Goji na blogu. Serdecznie polecam. 
       W dzisiejszym  poście wykorzystałam zdjęcia, których autorką jest Małgosia. Oczywiście dostałam na to zgodę Kasi (córki), gdyż Goja jest na wakacjach. 
Na zakończenie dla Małgosi, Kasi (która "maczała ręce" w moim zwycięstwie) i wszystkich obserwatorów ślę róże.

.

Dziękuje bardzo za odwiedziny, i pozostawione komentarze. 
Zapraszam ponownie.

poniedziałek, 29 czerwca 2015

Kartka z Królewną Śnieżką

       Nieuchronnie zbliża się koniec czerwca. Niektórzy rozpoczęli długo wyczekiwane wakacje.
Ja natomiast pragnę podsumować kolejną karteczkową wymiankę.  W tym miesiącu zmagałam się Królewną Śnieżką. Zabawę tradycyjnie organizowała Czarna dama z misiowego zakątka.
       Moją karteczkę wysłałam do Dżastii M. Mam nadzieję że moja praca Ci się spodoba.



Ja dostałam kartkę od Ke$ha diy za którą serdecznie dziękuję.




          Prace pozostałych uczestniczek zabawy możecie obejrzeć TUMożna też do 30 czerwca zagłosować na trzy najładniejsze Waszym zdaniem karteczki, ale ostrzegam wybór jest trudny. Wszystkie prace są piękne.  Czarna Dama 3 lipca ogłosi wyniki. 
Serdecznie zachęcam do udziału w zabawie. 

Na zakończenie zapraszam wszystkie łasuchy na świeże truskawki i poziomki z mojej działeczki.

Dziękuje bardzo za odwiedziny, i pozostawione komentarze. 
Zapraszam ponownie.

piątek, 19 czerwca 2015

Czerwona bransoletka i kurs jej wykonania

       Kilka osób zwracało sie do mnie z prośbą o rozpisanie wzorku na frywolitkową bransoletkę (klasyczna czerń), którą pokazywałam TU. Dziś niniejszym spełniam prośbę. Do jej wykonania potrzebne nam będzie kordonek (u mnie cieniowany Lizbeth 20), koraliki, dwa czółenka i zapięcie. Będzie mi bardzo miło jeśli w swoich pracach wykorzystacie ten kurs. Proszę podajcie adres mojego blogu jako źródło jego pochodzenia.



         Na moją chudą łapkę (około 16 cm) potrzebowałam 13 powtórzeń wzoru. Jest to bardzo ważne, gdyż przed rozpoczęciem pracy należy na nitkę nawlec koraliki. Na oba czółenka taka sama ilość (lepiej więcej niż ma zabraknąć).
       Zwróćcie proszę uwagę na sposób nawinięcia kordonka. Nitka jest bardzo długa co pozwala nawinąć ją jednocześnie na oba czółenka. Brak węzłów ułatwia nam pracę.
       1. Rozpoczynamy pracę od wykonania kółeczka 9-14-9.

   
    2. Różowym czółenkiem robimy kolejne kółeczko (11-11) i przyłączamy do pikotka w dużym kółku. 

Podobnie postępujemy z zielonym czółenkiem.
     
  3. Dosuwamy koraliki na obu nitkach

    4. Wykonujemy duże kółko (metodą odwróconych kółeczek lub jak kto woli po angielsku split ring. Nauczycie się tego myku z filmiku na YouTube.) 7-9 różowe czółenko i ta sama sekwencja zielonym. Zaciskamy, a następnie wykonujemy po małym (11-11) kółeczku jak w pkt. 2. Powtarzamy sekwencje 3 - 4 do uzyskania właściwej długości bransoletki.


     
   5. W moim przypadku ostatnie kółeczko jest elementem zapięcia i robiłam go jednym czółenkiem - 25 słupków.

       Mam nadzieję, że dobrnęliście do końca kursu, a ja zbyt mocno nie namieszałam. 
W razie pytań i wątpliwości piszcie. Postaram się pomóc.
Dla wytrwałych za pracowitość i upór kwiaty


Pozdrawiam cieplutko dziękuję za odwiedziny i pozostawione komentarze. 
Zapraszam ponownie.