Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wielkanoc. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wielkanoc. Pokaż wszystkie posty

środa, 19 kwietnia 2017

Karteczki

       Na tegoroczne święta Wielkiej Nocy przygotowałam kilka własnoręcznie robionych karteczek. Kolekcja jest skromna, ale ostatni czas nie nastrajał mnie do tworzenia. Był smutek, zaduma i puste miejsce przy świątecznym stole. 
       Na początek postawiłam na haftowane karteczki. Wzorki znalezione w necie.



       Nie mogło zabraknąć też frywolitkowych jajeczek. Schematy pochodzą z książki " Tatted Easter Eggs" Kristen Wind Hansen i Forlaget Akacia. 



Pozdrawiam cieplutko, dziękuję za odwiedziny i pozostawione komentarze. 
Zapraszam ponownie.

wtorek, 29 marca 2016

Sal z kwitnącymi kaktusami 1

       Na blogu u Iwy wypatrzyłam Sal z kwitnącymi kaktusami. Kilka dni zastanawiałam się nad moim uczestnictwem w zabawie. Kwiatuszki urocze, a czas to towar deficytowy. Jednak uległam. Wzorek nieduży, a wyhaftowanie jednego sukulenta w miesiącu nie powinno być problemem. Wyszywam pojedynczą nitką na drobniutkiej kanwie 20.
       Dziś pierwszy z siedmiu kaktusów.


 Tak wygląda haft bez wyszytych konturów.

       Skoro jesteśmy tuż po świętach to postanowiłam wykorzystać wielkanocne króliczki jako tło dla kaktusów. Tu dopiero widać różnicę w gęstości kanwy. Króliczki były wyszywane na 16, a kwiaty na 20. Znaczna różnica w wielkości krzyżyków.

Już nie mogę się doczekać by móc wyszywać następny obrazek.
Pozdrawiam cieplutko dziękuję za odwiedziny i pozostawione komentarze. 
Zapraszam ponownie.

wtorek, 22 marca 2016

Wielkanocne karteczki

       Ciągle biegnę i gdzieś się śpieszę. Wolnego czasu jak na lekarstwo. Niewątpliwie jest to oznaką zbliżających się Świąt. Tradycyjnie na tę okazję przygotowałam kilka karteczek. Niestety na haftowane obrazki nie znalazłam czasu. Przykro mi.
       Wszystkie kwiatuszki przygotowałam własnoręcznie, a wykrojnikowe listeczki wygrałam u Goji.




Jeszcze wszystkie karteczki razem. Za tło posłużyła serwetka wykonana według projektu Renulka.


niedziela, 13 marca 2016

Wielkanocne pisanki

       Święta Wielkiej Nocy są już tuż, tuż za rogiem. Pora więc przygotować choć kilka pisanek. U mnie tradycyjnie będą to gęsie wydmuszki przyozdobione frywolitką. Wzory zaczerpnięte z książek: J. Stawasza,  G. Blomqvist i E. Persson, L. Rogers, S. Schwenke.



       Przygotowałam również jedno jajo w rozmiarze XXL (wysokość 16 cm). Tym razem nie jest to wydmuszka, a styropian. Wyszpachlowany, pomalowany i polakierowany tak, by nie było widać jego porowatej struktury. 




       Jeżeli moje pisanki Wam się spodobały to mogę je odsprzedać. Będą śliczną ozdobą mieszkania, wielkanocnego koszyczka lub pięknym prezentem dla najbliższych w ten magiczny świąteczny czas. Wszelkich informacji udzielam na e-maila: ma.bo13@wp.pl

Pozdrawiam cieplutko dziękuję za odwiedziny i pozostawione komentarze. 
Zapraszam ponownie.

niedziela, 3 stycznia 2016

Podsumowanie minionego roku

      Rok miniony mogę podsumować jako spokojny momentami wręcz senny (dotyczy tylko robótek). To widać po ilości zamieszczonych wpisów na blogu.  Jednak udało mi się stworzyć kilka nowych prac. Oczywiście prym wiodły moje ukochane frywolitki.


       Haft krzyżykowy zszedł na dalszy plan. Wyszywałam tylko drobiazgi z przeznaczeniem na karteczki. Bo jak wiecie bawiłam się u  Czarnej Damy w "Bajkową Wymiankę Karteczkową".


      Choć jako zasługę mogę sobie przypisać stworzenie moich pierwszych autorskich wzorów: Bolka i Lolka, Pszczółki Mai i Misia Uszatka. Ot taka mała odrobina chwalipiętstwa.
       Bardzo się cieszę, ze udało mi się zorganizować moją pierwszą wymiankę zakładkową, opracowałam kursik na: frywolitkową bransoletkę i  podwójny pikotek.  Powstało też kilka drobiazgów w różnych technikach. Ostatnia frywolitkowa praca nie miała jeszcze swojej premiery na blogu, a to z bardzo prozaicznej przyczyny - słaba jakość zdjęć. Próbowałam w domu i w plenerze. Tak łatwo się nie poddam. Będę nadal próbować.


       No i oczywiście były kartki na Boże Narodzenie. Na Wielkanocne zabrakło czasu.


       Plany na nowy rok: 
- wyhaftować coś większego. Wzorek wstępnie wybrany,
- zorganizować choć dwie wymianki. Na pierwszą mam już pomysł. Chciałabym ruszyć z nią jeszcze w styczniu,
- oczywiście frywolitkować,
- ukończyć zaczęte prace: Renulkową serwetę "Wiosna 2015" i najstarszy ufoludek wygladający nieśmiało z kąta - hardangereową serwetę (zaczętą jeszcze w 2012 roku).
       Tyle planów. Może jest ich niewiele, ale chciałbym zrealizować je w 100%.

Pozdrawiam cieplutko i dziękuję za odwiedziny i pozostawione komentarze. 
Zapraszam ponownie.

niedziela, 29 marca 2015

Świąteczne ostatki

       Witam serdecznie w niedzielne popołudnie. Jak już wspominałam w ostatnim wpisie czas wolny to u mnie towar deficytowy. Wielki Post się kończy pora więc na wykańczanie świątecznych robótek. W kącie zalegało jajo w rozmiarze XXL, które ubrałam we frywolitkę. Czas pracy dłuuuuugi (czytaj prawie miesiąc). Tym wyczynem pobiłam chyba rekord świata w marudzeniu.
       Troszkę danych technicznych: wysokość - 16 cm, kordonek - Aida Anchora biała 20,
wzór - motywy zaczerpnięte z książek; J. Stawasza i S. Schwenke (w tym roku bardzo przeze mnie ulubione).





 Dziękuje bardzo za odwiedziny, i pozostawione komentarze. 
Przesyłam Wam krokusy z mojej działki.
Zapraszam ponownie.

niedziela, 15 lutego 2015

Pora na wielkanocne pisanki

       Witam serdecznie w te niedzielne popołudnie. Obecnie w moich pracach króluje frywolitka, a prym wiodą jajeczka. W tym roku w gatki ubrałam gęsie wydmuszki. Mają one wysokość około 8-9 centymetrów. Wiadomo jajka to w 100% produkt naturalny, a w związku z tym każda wydmuszka jest niepowtarzalna. Są węższe, szersze, dłuższe, krótsze, pękate i wysmukłe. Wszystkie pomalowane i wylakierowane. 
       Dane techniczne: kordonek - Aida Anchora 20 biała. W pracy wykorzystałam wzory z książek: J. Stawasza "Frywolitkowe skarby", G. Blomqvist i E. Persson "Tatting patterns and designs",         L. Rogers "Mistering tatting", S. Schwenke "Spitzen-Kreationen".



Dla przejrzystości zdjęć wydmuszki poukładałam kolorystycznie:




       Jeżeli moje pisanki przypadły Wam do gustu to mogę je odsprzedać. Będą śliczną ozdobą mieszkania, wielkanocnego koszyczka lub pięknym prezentem dla najbliższych w ten magiczny świąteczny czas. Wszelkich informacji udzielam na e-maila: ma.bo13@wp.pl
Pozdrawiam cieplutko dziękuję za odwiedziny i pozostawione komentarze. 
Zapraszam ponownie.

czwartek, 1 stycznia 2015

12 kartek na 12 miesięcy - podsumowanie

W Nowym Roku wielu tylko szczęśliwych chwil. 
Szczęścia w domu i wszędzie gdzie będziecie,
No i oczywiście niech Was nie opuszcza wena twórcza.

       Roczek minął pora na malutkie podsumowanie zabawy zorganizowanej przez Czarną Damę w misiowym zakątku, ale na początek ostatnie wyzwanie z jakim przyszło mi się zmierzyć, a mianowicie tematem na grudzień był gwiazdor. Moja karteczka poleciała do Eluni


ja dostałam wizerunek gwiazdora od Chwilotrwaj


      Prace pozostałych uczestniczek obejrzycie na  blogu u Lidki. Na pasku bocznym znajduje się sonda, gdzie można zagłosować na najpiękniejszą Waszym zdaniem karteczkę. Serdecznie zachęcam do udziały w zabawie. 
       Na dwanaście wymianek udział brałam w ośmiu. Czy to dużo??? Nie wiem. Wolałam odpuścić zabawę niż "dać plamę" nie wywiązując się z zobowiązania. Zmierzyłam się z takimi zadaniami jak: zima, serce, Wielkanoc, kwiaty, motyle, szkoła, ptaki i gwiazdor. We wrześniu udało mi się wykonać najładniejszą karteczkę. Poniżej wszystkie jakie wykonałam w ramach zabawy.



       Dzięki zabawie poznałam wiele fantastycznych kobiet. Mających pasje i tworzące piękne prace. Oto one.



       Lidko dziękuję bardzo za zorganizowanie wspaniałej zabawy. Od Nowego Roku rusza kolejna wymianka tym razem bajkowa. Banerek już wieszam i zapraszam Wszystkich do wspólnego tworzenia.
       Witam serdecznie Anię Cieślak  w gronie obserwatorek. Proszę rozgość się i zostań ze mną na dłużej.
Pozdrawiam cieplutko i dziękuję za odwiedziny i pozostawione komentarze. 
Zapraszam ponownie.

wtorek, 22 kwietnia 2014

RR - 1 finisz

       Wszystko co dobre szybko się kończy. W mgnieniu oka minęły Święta, które spędziłam w gronie rodzinnym. Nie tylko biesiadowałam, ale również coś robótkowałam, no i oczywiście chodziłam na spacery  a wiosenny deszczyk skropił mnie na śmigus dyngus.
      Zabawa zorganizowana przez Pelasię we wspólne wyszywanie ciasteczkowego RR dla  mnie również dobiegła końca. Ostatnie ciasteczko już gotowe.

Całość po upraniu i uprasowaniu prezentuje się tak

    
      Dziękuję Pelasi za zorganizowanie zabawy, a wszystkim Wspaniałym kobietkom za wkład pracy włożony w wyszycie mojej szmatki.
      Pozostając w świątecznym klimacie zaległe karteczki, które już dawno poleciały w Świat, a dopiero dziś ich premiera na blogu. Troszkę mało ich zrobiłam, ale czasu wolnego u mnie jak na lekarstwo.



Dziękuje bardzo za odwiedziny, życzenia i pozostawione komentarze. 
Przesyłam Wam wiosenne szafirki i zapraszam ponownie.


sobota, 19 kwietnia 2014

Wielkanoc



Aby był to czas uroczy
Życzę miłej Wielkanocy
Aby zdrowie dopisało
I jajeczko smakowało
Aby szynka nie tuczyła
Atmosfera była miła
Niech tradycja wodę leje
A zajączek niech się śmieje

życzy Małgosia



piątek, 11 kwietnia 2014

Jajeczne ostatki

       Nadeszła chwila gdy spod mego czółenka wyszły ostatnie w tym roku jajeczka ubrane we frywolitkowe gatki. Wiem, że cało i zdrowo dotarły do swego nowego domku. Wzory i kolory zgodnie życzeniem , a jeśli dobrze się przyjrzeć to powstał pozytyw i negatyw. Dziś ich prezentacja na moim blogu.


       Każde jajeczko ma swój malutki domek w pudełeczku.


       Na zakończenie ostatnia z ostatnich frywolna wydmuszka dla odmiany niebieska.




Pozdrawiam cieplutko i dziękuję za odwiedziny i pozostawione komentarze. 
Zapraszam ponownie.

niedziela, 6 kwietnia 2014

Z jajkiem w tle

       Mam nadzieję, że troszeczkę odpoczęliście od moich frywolitkowych jajek. Czas wolny dzielę między pracą, domem, działką i  frywolitką.W tak zwanym międzyczasie na chwileczkę powróciłam do decoupagu i przyozdobiłam nim trzy malutkie jajeczka. Będą ozdobą kwiatów.

       Wywiozłam jajeczka na działkę by złapały kilka cieplutkich promieni słonecznych, a one rozgościły się wśród krokusów.


   
        Skoro w tytule posta pojawiło się jajko to pozwólcie, że dorzucę przepis na pyszną zapiekankę brokułowo - jajeczną. Przepis znaleziony w necie. Niestety nie pamiętam źródłowej strony.


Składniki:
500 g filetu z piersi kurczaka
500 g brokułu
300 g ryżu
5 jajek
200 g sera żółtego
380 g śmietany 18%
olej do smażenia
 papryka słodka ,papryka ostra, pieprz , sól , pieprz ziołowy

Zioła do sosu:
1 łyżeczka oregano
1 łyżeczka tymianku
1 łyżeczka bazylii

Wykonanie:
- Ryż gotuję według przepisu na opakowaniu
- Brokuł dzielę na mniejsze kawałki i blanszuję – Na osolony wrzątek wrzucam brokuły na około 3 minuty. Odcedzam. 
 --  Pierś z kurczaka kroję w niezbyt dużą kostkę i podsmażam na rozgrzanym oleju,  gdy się podsmaży doprawiam solą , pieprzem , papryka ostrą , papryką słodką i pieprzem ziołowym , mieszam i podsmażam jeszcze około 5 minut
-  Ser żółty ścieram na tarce o średnich oczkach

Przygotowanie 
Do miski wlewam jajka, śmietanę i roztrzepuję rózgą aż się połączą. Następnie dodaję zioła , sól i mieszam. Na koniec do sosu dodaję starty ser żółty i wszystko razem dokładnie mieszam

Składniki zapiekanki układam warstwowo w naczyniu żaroodpornym
 Na dno naczynia daję połowę ryżu , na ryż połowę piersi z kurczaka , na pierś połowę brokułu i polewam 1/3 sosu.
Teraz znowu układam pozostały ryż , na ryż pozostałą pierś z kurczaka i brokuł ( brokuł można ułożyć różyczkami do góry żeby po upieczeniu zapiekanka ładnie się prezentowała w naczyniu ) i górę polewam pozostałym sosem.

Tak przygotowaną zapiekankę wstawiam do piekarnika nagrzanego do 170 stopni na środkową półkę i zapiekam około 30 minut - grzanie góra – dół bez termoobiegu.
 SMACZNEGO
Pozdrawiam cieplutko i dziękuję za odwiedziny i pozostawione komentarze. 
Zapraszam ponownie.

niedziela, 23 marca 2014

Prezentowo

       Zgodnie z obietnicą nadeszła pora pochwalić się wspaniałymi prezentami jakie otrzymałam na ostatnim spotkaniu robótkowym. Mogę śmiało napisać iż liczba 13  przewijająca się co jakiś czas przez moje życie (nawet podpisuję się jako Małgoś 13). Tym razem też mnie dopadła. Los który wyciągnęłam takowy miał numer. Autorką cudów kryjących się w torebce była Danusia . Zobaczcie co otrzymałam.
       Cudowna broszka. Ręcznie utkana z koralików


       Decoupagowe jajo, które wywiozłam w plener. Na tle zieleni tulipanki ślicznie się prezentują.




       Była też decoupagowa zakładka na końcu której znajdowała się dziurka i szeptała mi do ucha " zrób mi frywolitkowy ogonek". Dwa razy nie trzeba mi powtarzać. Chwyciłam czółenka, nawinęłam nitkę (Scherzer Hakel nr 10) i wysupłałam kwiatuszek.


       To nie wszystkie wspaniałości, bo od Tereski na chłodne dni otrzymałam twarzowy zamotek. Na zdjęciu w rolę modelki wcieliłam się Ja we własnej osobie.


       Danusiu i Teresko stokrotne podziękowania za cuda jakie dla mnie stworzyłyście. Jestem bardzo szczęśliwa, że mam tak cudowne koleżanki. 
Dziękuje bardzo za odwiedziny i pozostawione komentarze. 
Przesyłam Wam wiosenne kwiaty i zapraszam ponownie.