poniedziałek, 2 lipca 2012

Pracowita niedziela

       Wczoraj odbyło się kolejne robótkowe spotkanie. Czas płyną nieubłaganie, a my dziergałyśmy na drutach i szydełku. Były też krzyżyki. No o oczywiście odbył się kurs sutaszu. W roli Pani Profesor wystąpiła Madziula, a pilnymi uczennicami była Tereska i ja. Wprawdzie ja na swoim koncie mam już popełnioną jedną pracę, ale chciałam poznać tajniki i prawidła szycia sutaszu. Moim celem było wykonanie kolczyków. Do domu wróciłam z czymś takim
   Wiem jedno kolczyki zostaną dokończone choć wymagają drobnych poprawek.
       W ramach wymianki organizowanej przez Wioletę powstały dwie bransoletki. Kolory i wzory zupełnie różne. Jedna pozostała u mnie tym samym powiększając moją kolekcję biżuterii.

       Druga dotarła już do adresatki, ale nic więcej nie mogę powiedzieć. Musicie poczekać cierpliwie do 10 lipca. Wtedy też ujawnię szczegóły.

9 komentarzy:

  1. Śliczna ta bransoletka. Może ja kiedyś też skuszę się żeby zrobić coś sutaszowego ?

    OdpowiedzUsuń
  2. Ach te frywolitki.... Śliczna bransoletka!

    OdpowiedzUsuń
  3. slicznosci,ale do frywolitki zawsze bede miala slabosc...

    OdpowiedzUsuń
  4. Piękna bransoletka. Kolczyki też zapowiadają się suuuper.
    Małgosiu, dziękuję za wczorajsze spotkanie i że mnie na nie zabrałaś.
    Do zobaczenia:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Śliczna bransoleta! Nie wiem kiedy ja się zabiorę za jakiś projekt z Twoimi paseczkami:( jakoś teraz mam brak weny a czeka mnie realizacja zamówienia mojej mamy... pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mirelko wena przyjdzie kiedy ustaną upały. Teraz chyba ma urlop.

      Usuń
    2. Chyba masz rację :)

      Usuń
  6. Coraz bardziej zakochuję się we frywolitkach

    OdpowiedzUsuń
  7. dziękuję za udział w Candy ;)

    OdpowiedzUsuń