Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wiklina papierowa. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wiklina papierowa. Pokaż wszystkie posty

środa, 15 stycznia 2014

Prezenty na dobry początek roku

 " Ja nie mam co na siebie włożyć,
  To skandal, niesłychany krach.
  No spróbuj mą szafę otworzyć,
  Sto sukien, a każda jak łach !  „ 

       Tak brzmią słowa znanej piosenki śpiewanej przez Panią Zulę Pogorzelską. Zapewne sporo kobiet tak śpiewa swoim mężom, a ja jako osoba robótkująca śpiewam,że nie mam gdzie przydasi trzymać. I tak powstało wiklinowe pudło na mulinę i drobiazgi wszelakie.


       Pudełko jest dwupoziomowe, co sprawia że mogę w nie zapakować całą kolekcję mulin, wstążeczki, tasiemki, cekiny, igły i .... sama nie wiem co jeszcze.


        W poprzednim poście chwaliłam się wygranym candy u Ani. Dziś udało mi się sfotografować wszystkie cuda jakie były w paczce. Na początek kolekcja serwetek do decu i wielkanocne drobiazgi. 


       Wesoły igielnik w kształcie kapelusza ( kursik wykonania) wraz z kolekcją chorwackich muszelek ( będzie z nich świetna wakacyjna biżuteria).


Taśmy i wstążeczki.




   
       Było też oczywiście coś słodkiego, ale to już historia ( w moim domu łasuchów nie brakuje). Aniu dziękuję bardzo za piękny prezent jaki mi sprawiłaś..     

       Pozdrawiam cieplutko i dziękuję za odwiedziny i pozostawione komentarze.

P.S. Przypominam o moim candy. Do zabawy można dołączyć TU.  Zapraszam serdecznie.

piątek, 27 grudnia 2013

Robótkowe ostatki

       Święta, święta i już po świętach. Atmosfera sprzyjała rodzinnym spotkaniom, a słoneczna pogoda zachęcała do spacerów. Błogie lenistwo. Miałam wolne nawet od robótek.
       Tuż przed samymi Świętami wysupłałam ostatnie w tym roku frywolitkowe dzwoneczki, a  mój mąż z wikliny papierowej wykonał kilka gwiazdek.


       Brałam udział w karteczkowej wymiance organizowanej przez Hanulka. Moje karteczki poleciały do Ani i Eluni.
 

      Ja otrzymałam na razie jedną karteczkę od Ani


       Na zakończenie karteczki, które przygotowałam w tym roku


       Jest mi niezmiernie miło powitać Anię Iwańską w gronie obserwatorek mojego bloga. Rozgość się proszę i zostań na dłużej.
       Pozdrawiam cieplutko i dziękuję za odwiedziny i pozostawione komentarze. Zapraszam ponownie.

sobota, 9 lutego 2013

Odrobina chwalipiętstwa

       Dziś post dla wytrwałych ze sporą ilością zdjęć, a to za sprawą wygranego Candy u Dzikiej Kotki. Paczka, która do mnie dotarła sprawiła mi ogromną radość. Cieszyłam się jak mała dziewczynka wyjmując z koperty cudeńka jakie dostałam. Zawartości koperty boję się wymieniać, żeby czegoś nie pominąć. Niech te zdjęcia oddadzą wspaniałą i bardzo bogatą zawartość przesyłki.



        Ewo dziękuję bardzo za tak "iście królewski" podarek.
       Nie bardzo mam co pokazać z moich prac. Wszystkie projekty jeszcze w toku. Dlatego dziś dwie prace mojego męża. Do niedawna nie wiedziałam, że z wikliny papierowej można wyczarować takie cudeńka. Jeszcze jesienią powstał bucik, w którym idealnie mieści się wazonik z kwiatami. Mam nadzieję, że słoneczniczki rozświetlą Wam te szare i pochmurne dni.

       Na moje zamówienie powstała szkatułka na przydasie. Jest ona bardzo funkcjonalna. Sutaszowe sznureczki mają swoje szufladki. Na górze koraliki. Każdy kolor w innej filce. Są też przegródki w których mogę trzymać akcesoria niezbędne do tworzenia biżuterri.
        Żeby nie było tak całkiem bez moich prac. To pokarzę obrazek, który wisi w przedpokoju. Wzór pochodzi z "Haftów Polskich" . Bardzo go lubię. Jest dla mnie taki troszkę tajemniczy. Do końca nie jest wiadome co się kryje za tymi uchylonymi drzwiami. Wszystko jest sprawą naszej wyobraźni.
       Serdecznie pozdrawiam wszystkich odwiedzających mojego bloga, i dziękuję bardzo za wszystkie komentarze jakie pozostawiacie.

niedziela, 22 kwietnia 2012

Papierki i niteczki

      Wiklina papierowa to świetny sposób, by przywrócić życie dla starych, niepotrzebnych gazet. Domowy recykling to jest to.
      Wystarczy zaopatrzyć się w klej, nożyczki, patyczek do szaszłyków, odrobinę cierpliwości i gazety (najlepsze te codzienne) i można przystąpić do kręcenia rurek, a potem to już własna inwencja twórcza i wychodzą cuda. Oczywiście efektu końcowego dopełni bejca lub farba, która nada charakteru naszej pracy.
      Wszystkie prezentowane prace zostały wyplecione przez mojego męża.
        Kosz na doniczki z kwiatami:

        But w którym mieści się flakonik jak na razie z baziami, a gdy w ogrodzie pojawią się pierwsze wiosenne kwiaty to zrobię wymiankę.
      
       Wózeczek ze stokrotkami zebranymi na dzisiejszym spacerze
  
      W oczekiwaniu na niteczki zakupione w sieci wolny czas przeznaczyłam na frywolitkowe maleństwa. Na prośbę koleżanki zrobiłam bransoletkę w czerwonym kolorze by nikt "nie urzekł" Joli, która spodziewa się maleństwa.Wzorek jest bardzo prosty przez co bransoletka jest skromniutka, ale taka była prośba koleżanki.


      Na koniec kolczyki według mojego projektu wykonane z nici DMC i koralików fimo.