czwartek, 29 grudnia 2016

Świąteczne karteczki

       Z tego miejsca chciałam serdecznie podziękować za wszystkie życzenia i kartki jakie od Was otrzymałam.
DZIĘKUJĘ BARDZO

Od Krysi

od Ani
od Beatki
od Lidki
Ja na minione święta przygotowałam takie oto karteczki:





Pozdrawiam cieplutko, dziękuję za odwiedziny i pozostawione komentarze. 
Zapraszam ponownie.

piątek, 23 grudnia 2016

Życzenia



W tym wyjątkowym, długo wyczekiwanym czasie, życzę Wam dużo zdrowia, 
Wielu powodów do radości – tych małych i tych dużych. 
Życzę Wam także, aby to Boże Narodzenie spędziliście z osobami, które są Wam bliskie – Niech to będzie czas pełen miłości, spędzony w rodzinnym gronie, czas odpoczynku i refleksji. Wesołych Świąt!

poniedziałek, 19 grudnia 2016

Frywolitkowe ostatki

           
       Robin Perfetti dla czytelniczek swojego bloga zrobiła świąteczny prezent. Udostępniła autorski schemat na frywolitkową śnieżynkę. Nie mogłam oprzeć się jej urokowi. Chwyciłam czółenka trach pach i gwiazdki są gotowe. Jedna klasyczna biała, druga złota. Niemożna przecież odmówić sobie odrobiny relaksu w tym "gorącym" okresie. Zainteresowani schemacik znajdą TU.




Pozdrawiam cieplutko, dziękuję za odwiedziny i pozostawione komentarze. 
Zapraszam ponownie.

środa, 14 grudnia 2016

Frywolitkowe drobiazgi

       W natłoku przygotowań do zbliżających się świąt mam czas tylko na tworzenie małych form. Tematyka jest oczywista. I tak z resztek zielonego kordonka (madeira 10) powstały dwa wianki, które znalazły już zastosowanie. 





Pozdrawiam cieplutko i dziękuję za odwiedziny i pozostawione komentarze. 

Zapraszam ponownie.

poniedziałek, 5 grudnia 2016

Frywolitkowo - bombowe bliźniaki


       To już chyba ostatnie w tym roku frywolitkowe bombki. Wprawdzie nie wiedziałam czy od nich mam zacząć czy może pokazać je na końcu. Postanowiłam że zostawiłam je na tak zwany deser. Zapytacie zapewne dlaczego. Już śpieszę z wyjaśnieniem. Są to dwie bombki ubrane w jednakowe koronki i na dodatek wzorek zaprojektowałam sama (z czego jestem bardzo dumna). Wprawdzie jest on prosty, ale bardzo przyjemny w supłaniu.


Teraz pytanie do mieszkańców Supraśla i okolic. Czy zgadniecie gdzie zrobiłam to zdjęcie???


       Rozwiązanie zagadki: to wnętrze pnia tzw. Świętej Sosny. 
Zainteresowani na temat tego drzewa przeczytają TU.
 




       Jeżeli moje bombki Wam się spodobały to mogę je odsprzedać Będą piękną ozdobą mieszkania, lub wspaniałym prezentem dla najbliższych w ten magiczny świąteczny czas. Wszelkich informacji udzielam na e-maila: ma.bo13@wp.pl

Pozdrawiam cieplutko i dziękuję za odwiedziny i pozostawione komentarze. 
Zapraszam ponownie.

piątek, 2 grudnia 2016

Frywolitkowe bombki nr 3 i 4

       Mam nadzieję że jeszcze nie macie dość moich frywolitkowych bombek. Dziś pora na prezentację dwu kolejnych prac. Choć są podobne to jednak odrobinę się różnią. 
    Dane techniczne: bombki akrylowe, średnica 10 cm, kordonek to biała Aida Anchora 20.
       Bombka nr 3 wzorek bardzo prosty ale uroczy. Popularny w necie w wielu odmianach. Dlatego nie potrafię podać autora oryginału. Ja również troszkę go pozmieniałam.




       Bombka nr 4 to schemat rządu nr 3 poduszki i pochodzi z książki "Tatting" Yusai Shokoin. Ja do oryginału dołożyłam odrobinę pikotek.


       Jeżeli moje bombki Wam się spodobały to mogę je odsprzedać Będą piękną ozdobą mieszkania, lub wspaniałym prezentem dla najbliższych w ten magiczny świąteczny czas. Wszelkich informacji udzielam na e-maila: ma.bo13@wp.pl

Pozdrawiam cieplutko i dziękuję za odwiedziny i pozostawione komentarze. 
Zapraszam ponownie.

wtorek, 29 listopada 2016

Frywolitkowe bombki 2016

       Już chyba najwyższa pora by zacząć pokazywać projekty nad którymi ostatnio pracuję. Tradycyjnie jak co roku są nimi frywolitkowe bombki.  Od ubiegłego roku moje ozdoby troszeczkę urosły. Mają bowiem średnicę 10 centymetrów i są akrylowe. Nie grozi im potłuczenie.
       Bombka nr 1 to motyw zaczerpnięty z Renulkowej serwety. Piętka to projekt własny. Miał być nawiązaniem do motylich skrzydeł. Czy mi się udało oceńcie sami.




       Bombka nr 2 wzorek znaleziony w internecie. Ja od siebie do oryginalnego projektu dodałam troszkę pikotków.





Pozdrawiam cieplutko i dziękuję za odwiedziny i pozostawione komentarze. 
Zapraszam ponownie.

piątek, 25 listopada 2016

Mistering Tatting

       Witam serdecznie. Dziś przedstawię Wam kolejną książkę z mojej biblioteczki. Jest nią Mistering Tatting: Advanced Designs Using Basic Techniques Lindsay Rogers.

       Zapewne jesteście ciekawe co w niej znajdziemy. Już we wprowadzeniu pojawiają się informacje o różnych rodzajach dostępnych czółenek. Następnie natkniemy się na kurs nauki frywolitki, metody dowiązywania drugiej nitki, podstawowe sploty przy użyciu jednego i dwu czółenek. 
       Skoro podstawy mamy opanowane pora przejść do projektów, a tu proszę bardzo: serwetki (robione metodą na około i takie składające się z elementów), obrzeża do serwetek i chusteczek, zakładki, serce, kwiaty oraz wiele drobnych elementów do wykorzystania według własnej inwencji.



Podsumowując:
- książka jest interesująca choć widziałam ciekawsze
- sporo fajnych wzorów
- wiele możliwości zastosowań
- łatwość czytania schematów (przeważnie wzory są w postaci grafiki)
- książka jest pięknie wydana. Brzeg każdej strony ozdobiony jest grafiką frywolitkowej koronki. 
- grzbiet książki w typie kołonotatnika. W związku z tym strony pięknie się odwracają i co najważniejsze nie grozi nam że z czasem kartki mogą się nam posypać.
- wydana jest w języku angielskim. 
            W chwili obecnej do nabycia w Krainie Książek w cenie 77,91 zł.  
Pozdrawiam cieplutko, dziękuję za odwiedziny i pozostawione komentarze. 
Zapraszam ponownie.

niedziela, 13 listopada 2016

W bieli

       W moich pracach króluje frywolitkowa biel. Oczywiście wszystko w związku ze zbliżającymi się Świętami. Na razie nie mam jeszcze nic gotowego na 100 %. Choć nie uprane i nie naciągnięte pikotki to zdecydowałam się pokazać Wam moje frywolitkowe postępy. 




Tak wygląda komplecik. Przewiązany nitką bym łatwiej mogła zidentyfikować co z czym i do czego.


Projekt z którym walczę. Niby bardzo prosty, ale idzie mi strasznie opornie.

       Na FB utworzyłam stronę o identycznej nazwie co nagłówek bloga.  Na chwilę obecną plan zakłada że będzie to strona poświęcona tylko i wyłącznie frywolitce. Wszystkich chętnych zapraszam do polubienia mojej strony Pasje Nitką Pisane.

Pozdrawiam cieplutko, dziękuję za odwiedziny i pozostawione komentarze. 
Zapraszam ponownie.

środa, 2 listopada 2016

Złota gwiazdka po raz 3 i 4

       Wiedziałam, że nie pochwaliłam się Wam jeszcze jedną frywolitkową gwiazdeczką którą zrobiłam jakiś czas temu. Jakie było moje zdziwienie gdy okazało się że w pudełeczku leży nie jedna ale dwie złote śnieżynki. Teraz nadrabiam zaległości i proszę bardzo oto pierwsza wysupłana według wzoru Robin Perfetti o nazwie " Late Winter Snowflake"



       Kolejna gwiazdeczka jest wykonana według projektu Jana Stawasza. To istne maleństwo bo ma zaledwie 5 centymetrów średnicy.



Pozdrawiam cieplutko, dziękuję za odwiedziny i pozostawione komentarze. 
Zapraszam ponownie.

piątek, 28 października 2016

Sal z kwitnącymi kaktusami 7

       Salowo - kaktusowe wyszywanie dobiega końca.  Dziś prezentacja siódmego i zarazem ostatniego sukulenta. Zabawa przebiegała z małymi przygodami, a to za sprawą zmiany osoby prowadzącej. Zabawę zainicjowała Iwa. Niestety z bardzo ważnych powodów Sal musiała zawiesić. Na szczęście wspólne wyszywanie pociągnęła dalej Myśli Pisane. Mam wrażenie że po drodze wykruszyły się też hafciarki. Mi  i kilku koleżankom udało się wytrwać do końca. Podsumowanie naszych Salowych poczynań możecie obejrzeć TU.
       Kaktus na potrzeby dzisiejszego wpisu zyskał wirtualna ramkę.



       Cała siódemka razem. Pozostaje jeszcze dobrać rameczki do moich maleńkich kwiatuszków. 


Pozdrawiam cieplutko, dziękuję za odwiedziny i pozostawione komentarze. 
Zapraszam ponownie.

piątek, 21 października 2016

Exquise Frivolite

       Dziś przychodzę do was z kolejną książką z mojej kolekcji. Jest nią "Exquise Frivolite" autorstwa Sumi Fujishige.


       Moja książka jest w wersji Francuskojęzycznej (oryginał wydany po chińsku) i pochodzi z 2010 roku. Z tego co sprawdzałam to książka obecnie nie jest dostępna na polskim rynku. 
       Na 89 stronach znajdziecie:
- dwanaście wzorów serwet



- siedem schematów na kołnierzyki i szle



- dwa wzory naszyjników


- trzy instrukcje do wysupłania broszek


- dwa schematy na torebki.

- wszystkie schematy są przedstawione w wersji graficznej. Jak dla mnie bardzo czytelnej

W środku jest również mały samouczek frywolitkowych podstaw.
Podsumowując:
- książka jest ciekawa
- dużo interesujących wzorów
- wiele możliwości zastosowań
- łatwość czytania schematów 
- przy każdym wzorze jest grafika przedstawiająca co jest niezbędne do wykonania pracy.   Czyli są obrazki dwu czółenek lub czółenka i moteczka kordonka.
- ilustracje są kolorowe, a książka jest wydana na pięknym kredowym papierze.
       Książka należy do grupy wartych polecenia. Ja na swoich zdjęciach prezentuję tylko część zawartości tej książki. 
Pozdrawiam cieplutko, dziękuję za odwiedziny i pozostawione komentarze. 
Zapraszam ponownie.


piątek, 14 października 2016

Frywolitkowy świecznik

       Ostatnio u mnie bardzo mało projektów frywolitkowych. Dziś nadrabiam zaległości. Oto najnowsza jeszcze cieplutka robótka w sam raz na długie jesienne wieczory. Choć daje mało światła to zmarznięte łapki można przy niej ogrzać. Schemat pochodzi z książki "Tatting Paterns and Designs" autorstwa Gun Blomqvist i Elwy Persson.


       Docelowo schemat miał być koroną, ale u mnie idealnie wpasował się na szklaneczkę. Skoro wspomniałam o koronie to i "mała księżniczka"  pozowała mi do zdjęcia.


        Zobaczcie jak w zależności od światła zmienia się świecznik. 




Pozdrawiam cieplutko, dziękuję za odwiedziny i pozostawione komentarze. 
Zapraszam ponownie.

wtorek, 4 października 2016

Occhi - Tatting - Frivolite Spitzen - Kreationen

         Zgodnie z obietnicą dzisiejszy wpis będzie poświęcony recenzji jednej z pięciu moich książek o frywolitce. Na dobry początek wybrałam Occhi - Tatting - Frivolite Spitzen - Kreationen autorstwa Susanne Schwenke. 

       
       Jest to książka wydana w języku niemieckim w 2006 roku. W chwili obecnej dostępna jest w Krainie Książek.  Na 64 stronach znajdziemy:
- dziewięć wzorów obrzeży, które możemy wykorzystać do przyozdobienia chusteczek i serwetek


- osiem schematów śnieżynek


- cztery wzory serwet

- na końcu książki jest podręczny słownik w języku: niemieckim, angielsim, walijskim, duńskim i holenderskim


       Wszystkie zamieszczone schematy są w dwu wersjach: opisowej i graficznej. Co bardzo ułatwia ich "czytanie" (nawet dla osób nie znających niemieckiego). W sposób czytelny widać łączenie poszczególnych elementów  koronki (dotyczy serwet).

Podsumowując:
- książka jest ciekawa
- interesujące wzory
- wiele możliwości zastosowań
- łatwość czytania schematów 
- do wykonania każdego projektu potrzebne są dwa czółenka. Może to odstraszać początkujące koronczarki
- ilustracje są czarno - białe
- jak dla mnie to cena mogłaby być troszkę niższa.
Ogólnie to książka należy do grupy wartych polecenia.

Pozdrawiam cieplutko, dziękuję za odwiedziny i pozostawione komentarze. 
Zapraszam ponownie.

czwartek, 29 września 2016

Sal z kwitnącymi kaktusami 6

       To już szósty, przedostatni kaktusik z serii  "Antydepresyjny Sal z Kwitnącymi Kaktusami". Jak dla mnie jest on troszkę smutny. Na szczęście kolejny zapowiada się interesująco. Dziś u mnie była piękna polska złota jesień, a to sprzyjało sesji fotograficznej na świeżym powietrzu.
      
                    Zbiorowe zdjęcie wszystkich wyszytych do tej pory kaktusików. 
      
       Dziś na działce czekała mnie niespodzianka. Na starym pniaku wyrosły moje własne, prywatne opieńki. Proszę się częstować świeżutkimi grzybkami.

Pozdrawiam cieplutko, dziękuję za odwiedziny i pozostawione komentarze. 
Zapraszam ponownie.

poniedziałek, 26 września 2016

Moja robótkowa biblioteczka

       W poprzednim poście pisałam o różnorodności czółenek dostępnych na naszym rynku. Jak słusznie zauważyła Danusia w mojej kolekcji brakuje jeszcze drewnianego. Myślę że w niedługim czasie zostanę szczęśliwą posiadaczką takiego cudeńka.
         Skoro wiemy przy pomocy jakiego narzędzia koronka frywolitkowa jest najpiękniejsza to pora pomyśleć o wyborze wzorów. Wiem, że w internecie jest mnóstwo dostępnych wzorów. Mniej lub bardziej legalnych. Jednak fajnie jest mieć na półce choć jedną książkę. Przynajmniej ja lubię do nich wracać. Oglądam je po raz setny, a może tysięczny i planuję co bym jeszcze zrobiła. 
        W swoich zborach posiadam pięć książek o tej tematyce.  Tylko "Frywolitkowe skarby" wydane są po polsku. Pozostałe pozycje są w języku: angielskim, niemieckim i francuskim. Na szczęście jest w nich "pismo obrazkowe" co pozwala mi na swobodne czytanie wzorów. Chciałabym zaproponować Wam cykl recenzji frywolitkowej literatury. Oczywiście opisywać będę tylko książki, które posiadam. Może zechcecie skorzystać z moich przemyśleń.


       Wydawać by się mogło, że moja robótkowa biblioteczka zawiera tylko książki o frywolitce. Nic bardziej mylnego.  W swoich zbiorach posiadam dwie pozycje dotyczące hardangera. Jest książka o szydełkowaniu (kupiłam ją z myślą o nauce tej techniki. Niestety skończyło się na dobrych chęciach.) i najstarsza pozycja w moich zbiorach to "Ściegi na drutach". 


Pozdrawiam cieplutko, dziękuję za odwiedziny i pozostawione komentarze. 
Zapraszam ponownie.

poniedziałek, 19 września 2016

Opinie o czółenkach do frywolitki

       Coraz więcej osób interesuje się frywolitką. Na blogach publikowane są lekcje nauki tej techniki koronczarskiej. Bardzo mnie cieszy, że grono miłośniczek frywolitki stale się powiększa. Ja supłam już od sześciu lat. Swoją przygodę rozpoczęłam od igły, by szybko zamienić ją na czółenko. Mając pewne doświadczenie mogę podzielić się moimi przemyśleniami na temat czółenek.


       W swoich zbiorach posiadam 17 czółenek. Wydawać by się mogło że dużo. Ja jednak momentami mam niedosyt i chętnie przygarnęła bym jeszcze kilka do kolekcji.

1.

       Na początek najprostsze i najtańsze - cena 3,50 w internetowej pasmanterii. Całkiem fajne. Przyjemne w pracy. Pomimo sporych rozmiarów brak możliwości nawinięcia większej ilości nici. Czółenko się rozszerza co powoduje rozwijanie się nawiniętego kordonka. Mnie to irytuje.

2.
   
       Największe jakie posiadam czółenko. Jak widać na zdjęciu ma aż 10 cm długości. Pomieści bardzo dużo nici, co jest zaletą pracując nad większymi projektami np. serwetkami. Jednak wymaga odrobiny wprawy przy supłaniu. Zaopatrzone jest w dziubek pomocny przy rozplątywaniu zaciśniętych już słupków jak również niezbędny do naciągania pikotek.

3.

       Czółenko firmy Prym. Niewielkie 6,5 cm,  cena około 10 zł. Mieści niewielką ilość kordonka. Próbowałam nawinąć większą ilość nici i w tym momencie czółenko rozłożyło się na dwie części, a nitka posypała. Dla komfortu pracy obie  połówki skleiłam. Używam go tylko do małych projektów np. śnieżynki.

4.


       Opinia o tych czółenka bardzo podobna jak w przypadku nr 3. Choć te czółenka mają dziubek co bardzo ułatwia mi pracę.

5.

       Czółenko z wymienną szpulką i z wbudowanym szydełkiem. Cena 12-13,50 zł. Niby fajne, niedrogie. Prosta wymiana szpulek. Ma wszystko co niezbędne do frywolitki, ale mieści się niewiele nici. Szydełko jak dla mnie za grube i co bardzo utrudnia mi pracę - to że przy zaciąganiu supełków rozwija się nitka.

6.

       Czółenko bursztynowe. Długość 7 cm, cena w waha się w zależności od sklepu (11,18-13,50 zł). Bardzo fajne i przyjemne w pracy. Idealnie wyszlifowane. Mam wrażenie że czółenko "pływa mi w dłoniach". Mieści sporo nici choć nawijanie jest uciążliwe. Co bardzo ważne kordonek się nie rozwija. Polecam.
7.

       Pod numerem siódmym ukryłam moje ulubione czółenka. Niezależnie czy są to markowe (Lacis) czy zwykła chińszczyzna to najbardziej lubię nimi supłać. Duże i wyposażone w dziubek. Niczego mi więcej do  "frywolitkowego szczęścia" nie trzeba.
       Mam nadzieję że tym wpisem ułatwiłam wybór idealnego czółenka dla każdej koronczarki. Przed rozpoczęciem zakupów musicie sobie same odpowiedzieć na kilka pytań:
- co będziecie supłać
- projekty duże czy małe
- czółenko z dziubkiem czy bez
- czółenko małe lub duże
 a wtedy wybór tego idealnego nie będzie problemem. Pamiętajcie jednak warto od razu zaopatrzyć się w dwa czółenka.
Pozdrawiam cieplutko, dziękuję za odwiedziny i pozostawione komentarze. 
Zapraszam ponownie.