To już chyba ostatnie w tym roku frywolitkowe bombki. Wprawdzie nie wiedziałam czy od nich mam zacząć czy może pokazać je na końcu. Postanowiłam że zostawiłam je na tak zwany deser. Zapytacie zapewne dlaczego. Już śpieszę z wyjaśnieniem. Są to dwie bombki ubrane w jednakowe koronki i na dodatek wzorek zaprojektowałam sama (z czego jestem bardzo dumna). Wprawdzie jest on prosty, ale bardzo przyjemny w supłaniu.
Teraz pytanie do mieszkańców Supraśla i okolic. Czy zgadniecie gdzie zrobiłam to zdjęcie???
Rozwiązanie zagadki: to wnętrze pnia tzw. Świętej Sosny.
Zainteresowani na temat tego drzewa przeczytają TU.
Jeżeli moje bombki Wam się spodobały to mogę je odsprzedać Będą piękną ozdobą mieszkania, lub wspaniałym prezentem dla najbliższych w ten magiczny świąteczny czas. Wszelkich informacji udzielam na e-maila: ma.bo13@wp.pl
Pozdrawiam cieplutko i dziękuję za odwiedziny i pozostawione komentarze.
Zapraszam ponownie.








