Pokazywanie postów oznaczonych etykietą frywolitkowe kolczyki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą frywolitkowe kolczyki. Pokaż wszystkie posty

środa, 27 czerwca 2018

Czerwone kolczyki

       Kolczyki musiały swoje odleżeć by dziś zabłysnąć na blogu. 




Pozdrawiam cieplutko, dziękuję za odwiedziny i pozostawione komentarze. 

Zapraszam ponownie.

niedziela, 25 marca 2018

Frywolitkowe kolczyki

       Witam serdecznie w te niedzielne popołudnie. Dawno nie gościły na moim blogu frywolitkowe kolczyki. Pora to zmienić. Poniżej najnowsza frywolitkowa praca. Kordonek Lizbeth, projekt i wykonanie własne.




Pozdrawiam cieplutko, dziękuję za odwiedziny i pozostawione komentarze. 

Zapraszam ponownie.

czwartek, 30 października 2014

Jesienne kolczyki

       Witam serdecznie w ten słoneczny choć troszkę mroźny dzień. Dziś kolejna wersja wachlarzowych kolczyków wg wzoru Coriny M. Tym razem w całkowicie jesiennych kolorach. Kordonek to 40 Lizbeth. Bardzo cieniutki, ale jaki wdzięczny w pracy. Do tego maleńkie koraliki (15) Toho zakupione u Jolinki. Zastanawiałam się jak ja je nawlokę na nitkę skoro najcieńsze szydełko nie przechodziło przez otwór w koraliku, i tu z pomocą przyszedł mi zwykły, poczciwy bezbarwny lakier do paznokci. Wystarczyło pomalować nim końcówkę kordonka chwilę poczekać. Nitka stała się sztywna, a jej końcówka się nie rozdwajała i nanizywanie koralików poszło całkiem sprawnie. 
       Wczoraj dostałam, informację że kolczyki dotarły do adresatki i co dla mnie jest ważne przypadły jej do gustu. Więc dziś mogę je Wam pokazać. 



       Na zakończenie wspomnienie lata czyli motylek na słoneczniczku. Ostrzegam będzie ich więcej.

                  Dziękuje bardzo za odwiedziny, i pozostawione komentarze. 

sobota, 27 września 2014

Wachlarzowe kolczyki wciągają

       Na "Babskim Hobby" przeczytałam, że wzorek Coriny Meyfeld's jest wciągający. Teraz śmiało mogę napisać, że to prawda. Były kolczyki, bransoletka i znowu wysupłałam kolczyki. Tym razem do ich wykonania użyłam cieniowanego kordonka Lizbeth. Do nabycia u Middi w sklepie. Koraliki tradycyjnie zakupione u Jolinki. Wykorzystałam ostatnie letnie słoneczko i ze swoją robótką wyszłam w plener.



       Witam serdecznie nowe obserwatorki. Rozgośćcie się proszę i zostańcie ze mną na dłużej. 
Dziękuje bardzo za odwiedziny, i pozostawione komentarze. 
 Przesyłam Wam zdjęcie z ukwieconego Ciechocinka i zapraszam ponownie.

       Uprzejmie donoszę żeby rozwiać wszelkie wątpliwości, iż poniższe zdjęcie zostało wykonane pod koniec sierpnia, kiedy słoneczko jeszcze ślicznie grzało.

niedziela, 10 sierpnia 2014

Wachlarzowe kolczyki

       Witam serdecznie w te niedzielne popołudnie. Upały zelżały i dały troszeczkę od siebie odpocząć. Wróciła nawet chęć do frywolitki. Najnowsze i jeszcze cieplutkie kolczyki powstały wg projektu Coriny Meyfeld's.


       Kolczyki są niewielkie bo jak widać na zdjęciu mieszczą się oba na dłoni. Mierząc razem z biglem mają 6 cm. Wykonałam je kordonkiem Aida Anchora 20 w kolorze khaki, koraliki TOHO 11 Metallic Hematite zakupione w sklepie u Jolinki i  na dokładkę dwa kryształki Swarovskiego.




       Prawda, że kolczyki pięknie się prezentują na serduszku, które uszyła Beatka z Leniuszkowa.
       Witam serdecznie nowe obserwatorki:  AnięT i Annettę. Rozgośćcie się proszę i zostańcie ze mną na dłużej.
Dziękuje bardzo za odwiedziny, i pozostawione komentarze. 
 Przesyłam Wam fotkę pracowitego bączka, który przysiadł na słoneczniku i zapraszam ponownie.


sobota, 1 lutego 2014

Kolczyki w kolorze srebra

       Tydzień minął niepostrzeżenie. Upłynął on pod znakiem srogiej zimy.  Nie dość że białej i mroźnej to jeszcze z dodatkiem porwistego wiatru, który potęgował uczucie zimna. W moich pracach niewiele się działo choć plan był ambitny. Postawiłam zaledwie kilka krzyżyków w moim ciasteczkowym RR i wysupłałam ze srebrnej nitki maleńkie kolczyki.



       Wzór pochodzi z książki Sumi Fujishige "Exquise frivolite". To mój najnowszy zakup. Książka bardzo ładnie wydana, choć brakuje mi twardej oprawy. Zawiera 27 ciekawych wzorów. Począwszy od biżuterii na serwetkach małych i dużych skończywszy.


       Pisząc tego posta na kolanach mam małą pomocnicę. Jednak dziś zdjęcie Mili wylegującej się w szafie na wyjściowo - spacerowych adidasach swojej pani (czyt.moich).


        Pozdrawiam cieplutko i dziękuję za odwiedziny i pozostawione komentarze.
P.S. Przypominam o moim candy. Do zabawy można dołączyć TU.  Zapraszam serdecznie.

czwartek, 19 września 2013

Jesienne kolczyki

       Za oknem pada deszcz. Mokro, zimno i wcześnie robi się ciemno. Najlepsza pogoda, by sięgnąć po czółenka i wyczarować kolczyki które będą przypominały o pięknej polskiej złotej jesieni. Ech marzy mi się spacer w słoneczny dzień po parku wśród spadających kolorowych liści.
      Na wielu blogach podziwiałam frywolitkę 3D. Ta technika wydawała mi się bardzo skomplikowana, ale się uparłam i próbowałam, próbowałam, aż powstało coś co w miarę mnie zadowala i mogę nazwać to kolczykami. Frywoliłam bardzo cienkim kordonkiem  (Lizbeth 40) w iście jesiennych barwach.
Mam nadzieję że choć odrobinę są 3D.


 Kolczyki zgłaszam na wyzwanie tematyczne w Kreatywnym Kufrze  Pory roku - Jesień.


       Dziękuje bardzo za odwiedziny i pozostawione komentarze. Przesyłam Wam jesienne kwiaty i muchomorka z pobliskiego lasu. Zapraszam ponownie.





czwartek, 11 lipca 2013

Jesienne liście

       Jak zobaczycie moją najnowsza pracę to wiem co powiecie: że wakacje, słońce, plaża, morze, góry i mazury, a tu jesień.
Ta cieniowana nitka bardzo się spodobała mojej koleżance, a wzorek jakiś czas temu wypatrzyłam TU (jest bezpłatny). Nie pozostało nic innego jak tylko połączyć to w całość.
        Oczywiście nie byłabym sobą, gdybym lekko nie przerobiłam wzorku. Biżutki supłałam z nitki Lizbeth 40. Straszna cienizna, ale wysiłek włożony w pracę odwdzięczył się pięknym efektem końcowym.


   
        Dziękuje bardzo za odwiedziny i pozostawione komentarze. Przesyłam Wam kwiaty i zapraszam ponownie.

piątek, 28 czerwca 2013

Robótkowa powtórka

       Dziś post jakby lekko powtórkowy, a to za sprawą ostatnich moich prac. Na prośbę koleżanki zrobiłam kolczyki i bransoletkę identyczne jak moje.

       Na zdjęciu widać efekt końcowy. Jednak w trakcie powstawania kolczyki wyglądają odrobinę skomplikowanie (wręcz kosmicznie). Pełno tu spinaczy, które posłużą do zamocowania nitki przy koraliku w kolejnym okrążeniu. Prawda, że łatwe???

       Na opakowaniu czółenek, które ostatnio nabyłam u Middi znajdował się wzorek na bardzo proste motylki. Nie mogłam się oprzeć ich urokowi i kilka wysupłałam. Przysiadły one sobie na hortensji.

       Na mojej działeczce mieszka jaszczurka, która wchodzi do szklarni i wygrzewa się na słoneczku. Jest bardzo szybka i zwinna. Trudno uwiecznić ją na zdjęciu. Fotka nie jest jakościowo rewelacyjne, ale jest robiona przez szybę.

        Mamy też ptaszka - inspektora, który musi zajrzeć w każdy zakątek działki, sprawdzając jakie prace poczyniliśmy w ostatnim czasie. Na zdjęciu siedzi pod świeżo przyciętym iglakiem.
Po obchodzie lubi się ochłodzić przy zraszaczu, a wieczorem urządza nam wspaniały koncert ptasich treli.

poniedziałek, 29 kwietnia 2013

Kolczykowo

       Dopadła mnie niemoc twórcza. Nie mogłam się zmobilizować by dotknąć czółenka lub igiełki i postawić choć jeden malutki krzyżyk, ale jak wiadomo potrzeba matką wynalazku. Od jakiegoś czasu chorowałam na nowe frywolitkowe kolczyki. Przejrzałam swoje wzory i internet. Długo marudziłam, wybierałam, przebierałam, aż w końcu wybór padł na element z serwety pochodzący z książki "Frywolitkowe skarby". Lekka modyfikacja + koraliki i kolczyki gotowe.



       Dziękuje bardzo za odwiedziny i pozostawione komentarze. Zapraszam ponownie.

niedziela, 10 czerwca 2012

Chwalę się

      Umówiłam się z Mirelką na prywatną wymiankę. Fascynuje mnie biżuteria sutaszowa, a ja dopiero raczkuję w tej technice.  Natomiast Mirelka tworzy piękne prace. Odwiedźcie  jej bloga bo warto.
      Oto co dostałam. Były jeszcze słodycze, ale zniknęły.



      Ja ze swej strony przygotowałam frywolitkowe kolczyki i frywolitkowe paseczki, które mają być wykorzystane przy tworzeniu biżuterii sutaszowej.
 

      Zapisałam się na wymiankę bransoletkową organizowaną przez Wioletkę. Zapisy do 18.06

czwartek, 24 maja 2012

Prezenty

      Brałam udział w candy organizowanym przez Romę i los się do mnie uśmiechnął. Nagrodą główną był sutaszowy wisiorek.  Wraz z Kopalnią Pomysłów  dostałyśmy zestaw do samodzielnego  wykonania podobnej biżuterii. Teraz wszystko zależy od naszej kreatywności. We wtorek listonosz doręczył przesyłkę, a w środku same cudeńka: kaboszon, koraliki ze szkła fasetowanego, drobne koraliki, srebrną krawatkę, elementy metalowe ozdobne, sznurki do  sutaszu, specjalną igłę i żyłkę oraz filc do podklejenia.


       Do chwili obecnej podziwiałam prace innych koleżanek wykonujących biżuterię tą techników. Teraz przyjdzie podjąć wyzwanie i zacząć naukę nowej techniki by sprostać zadaniu.
       Prezencik który w moim candy wygrała ElGie dotarł już do adresatki.  Mogę więc pokazać co zawierała paczuszka. Bo oprócz prezentowanych na blogu kolczyków i biscornu znalazła się w niej łapka kuchenna i słodkości dla umilenia podniebienia.

niedziela, 22 kwietnia 2012

Papierki i niteczki

      Wiklina papierowa to świetny sposób, by przywrócić życie dla starych, niepotrzebnych gazet. Domowy recykling to jest to.
      Wystarczy zaopatrzyć się w klej, nożyczki, patyczek do szaszłyków, odrobinę cierpliwości i gazety (najlepsze te codzienne) i można przystąpić do kręcenia rurek, a potem to już własna inwencja twórcza i wychodzą cuda. Oczywiście efektu końcowego dopełni bejca lub farba, która nada charakteru naszej pracy.
      Wszystkie prezentowane prace zostały wyplecione przez mojego męża.
        Kosz na doniczki z kwiatami:

        But w którym mieści się flakonik jak na razie z baziami, a gdy w ogrodzie pojawią się pierwsze wiosenne kwiaty to zrobię wymiankę.
      
       Wózeczek ze stokrotkami zebranymi na dzisiejszym spacerze
  
      W oczekiwaniu na niteczki zakupione w sieci wolny czas przeznaczyłam na frywolitkowe maleństwa. Na prośbę koleżanki zrobiłam bransoletkę w czerwonym kolorze by nikt "nie urzekł" Joli, która spodziewa się maleństwa.Wzorek jest bardzo prosty przez co bransoletka jest skromniutka, ale taka była prośba koleżanki.


      Na koniec kolczyki według mojego projektu wykonane z nici DMC i koralików fimo.

piątek, 13 kwietnia 2012

Moje wiosenne candy

      Tak jak wcześniej obiecałam pora ogłosić moje Candy. Powód po prostu wiosna, za oknami piękne słoneczko, dzień coraz dłuższy, cieplutko, zieleni się trawka. Chce się żyć. Kilka razy też udało mi się wygrać. Pora by koleżanki z innych blogów pobawiły się u mnie.
Zasady powszechnie znane, ale przypomnę:

- należy zostawić komentarz pod tym postem
- udział może wziąć każdy. Osoby bez blog proszę o pozostawienie e-maila do siebie,
- skopiuj fotkę i podlinkuj  u siebie na blogu, tak by banerek był aktywny,
- będzie mi miło jeśli dołączycie do grona obserwatorów (nie jest to warunek konieczny),
- wysyłka tylko na terenie polski.



      Jako, że Candy to i prezenciki mają być. Oczywiście kolczyki pokazane na banerku. Reszta to tajemnica. Zdradzę tylko, że będzie to biscornu i łapka kuchenna w wiosennych kolorkach wykonane przeze mnie. Dorzucę słodkości
      Proszę zaglądajcie, gdyż w następnych postach będzie prezentacja niespodzianek.

         Zabawa trwa od dziś 13.04 do 12.05.2012 do godz. 24:00.
Wyniki dnia następnego.

                                    Życzę udanej zabawy.
                 
                                      POWODZENIA

niedziela, 15 stycznia 2012

Frywolitkowa biżuteria

      Dziś niedziela. Dzień wolny od pracy, więc więcej czasu można poświęcić na swoje pasje. Przy okazji zadbać o kolejny wpis na blogu.
      Kilka słów o frywolitce i biżuterii wykonanej w tej technice.
Słowo frywolitka pochodzi z języka łacińskiego frywolus – czyli delikatny, kruchy. Prawdopodobnie koronkę te wykonywano już w starożytnym Egipcie i Chinach. W Europie doceniono ją dopiero w XVII-XVIII wieku, kiedy to dotarła do Polski. Z uwagi na drogie nici i bogato zdobione czółenka technika była znana jedynie na dworach szlacheckich i magnackich
Współcześnie do wyrobu frywolitki służą czółenka, igły i szydełka. Jednak jak dla mnie najpiękniejsze efekty uzyskuje się plącząc supełki czółenkiem. Na Polskim ryku dostępne jest wiele nici. Do najpopularniejszych należy Aida firmy Anchor. Dostępne są w kilku rozmiarach 10 i 15- dość gruba, 20-chyba najpopularniejsza, oraz dla wytrawnych hafciarek 30 cieniutka do ozdabiania np. chusteczek.
      Podstawowymi elementami frywolitek są węzły, słupki i pikotki, za pomocą których tworzy się kółka i łuczki. Najczęściej spotykanymi wyrobami frywolitkowymi są serwetki, kołnierzyki, wstawki koronkowe i biżuteria (w szczególności obróżki i naszyjniki).
(źródło Wikipedia).
      Do niedawna podglądałam piękną biżuterię frywolitkowa na blogach znanych hafciarek.
W końcu decyzja „raz kozie śmierć” – spróbuję i chyba warto było. Efekty widać na poniższych zdjęciach.
    Oba komplety "skrzydła nocy" i "porzeczkowy" powstały  z Aidy 20 w kolorze czarnym, kamieni tygrysie oczy i koralików porzeczkowych (tak je nazwałam bo mieniąc się w słońcu przypominaja mi te owoce). Pomysły zaczerpnięte od Dziabki i Karmelka


















      Ostatnie zdjęcie. To kilka par kolczyków zrobionych wg projektu Jeanne Lugert's wykonałam je  Aidą 10 (cieniowane niebieskie i różowe) i 15 (czerwone)