Pokazywanie postów oznaczonych etykietą decupage. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą decupage. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 29 lutego 2016

2 w 1

       Tytuł dzisiejszego posta mówi wszystko. Czyli będą dwa tematy w jednym wpisie.
Po pierwsze:
       W lutym u Czarnej Damy bawiłam się w zakładkową wymiankę, a skoro we wspomnianym miesiącu przypadało święto zakochanych  to oczywistym tematem  był ROMANS. Ja wysupłałam czerwone serducho, które poleciało do Eluni. Frywolitkowy wzorek znaleziony gdzieś w necie. Niestety nie potrafię podać autora tego schematu.

        Natomiast do mnie przyleciało, aż z dalekiej Hiszpanii piękne decupagowe serducho od Ewy. Dziękuję Ci bardzo za wspaniały prezent. Oczywiście zakładka zadomowiła się już w książce.


Po drugie:       
       By już nie przedłużać i i nie trzymać w niepewności Anko i Sarenkę ogłaszam że w igielnikowej wymiance zwyciężyła SARENKA. 
                       II miejsce zajęła Anko
                      III miejsce zajęła Czarna Dama
       Serdecznie gratuluję i dziękuję wszystkim uczestniczkom za wspaniałą zabawę. Rywalizacja była zacięta i dziewczyny ostro walczyły o każdy Was komentarz. Widać to po głosach jakie otrzymały. Sarenka zdobyła 4, a Anko 3 głosy.

                      Dziękuję bardzo za odwiedziny, i pozostawione komentarze.
Zapraszam ponownie.



piątek, 29 stycznia 2016

Pudełko decu

       Na dobry początek pragnę serdecznie Wam podziękować za miłe słowa pozostawione pod ostatnim postem. Gdy czytam takie wpisy serce mi rośnie a igiełka szybciej śmiga. Bardzo się cieszę że mój igielnik zyskał Waszą aprobatę i duchowe wsparcie w konkursie.
       Dziś odrobina chwalipięstwa z mojej strony, a to za sprawą frywolitkowych bombek. Czy jeszcze je pamiętacie??? Wiem za oknem piękne słoneczko, a w sercu marzenia o wiośnie. Ozdoby BN to już historia, ale nie nagrody za nie. W grudniu zgłosiłam moje bombki na konkurs świąteczny organizowany przez Babskie Hobby (strona wymaga logowania). Konkurencja była spora bo zgłoszono 36 prac w różnych technikach. Na najładniejszą pracę mogły głosować tylko użytkowniczki forum. Szczęście mi dopisało i stanęłam na szczycie pudła. Dziękuję bardzo za wszystkie oddane głosy na bombki. Nagrodą było piękne drewniane pudełko przyozdobione techniką decoupagu autorstwa Alicji Krajewskiej.



       Prawda, że jest urocze, a smaczku dodaje mu bardzo oryginalne retro zamknięcie.


        Teraz zagadka. Co ukryłam w pudełku??? 
     Odpowiedź jest bardzo prosta - czółenka do frywolitki. No bo co innego mogłam tu schować. 


       Przypominam, że tylko do końca miesiąca przyjmuję zapisy na Igielnikową wymiankę.


Pozdrawiam cieplutko, dziękuję za odwiedziny i pozostawione komentarze. 
Zapraszam ponownie.

poniedziałek, 19 października 2015

Podsumowanie zakładkowej wymianki

       Zgodnie z tytułem pora podsumować zakładkową wymiankę. Mam nadzieję, że wszystkie zakładki dotarły do adresatek, a jeśli nie to stanie się to niebawem (w przeciwnym razem proszę o informację). Ja mam już zdjęcia wszystkich prac. To bardzo miłe uczucie oglądać Wasze prace jako pierwsza. Móc je podziwiać. Szkoda tylko, że nie mogłam tych wszystkich cudowności dotknąć i pomacać.
       Tak jak obiecałam będzie konkurs na najpiękniejszą zakładkę. Przewidziałam niewielką nagrodę dla zwyciężczyni. Głosujemy w komentarzach pod postem i tu metodę punktacji ściągnęłam od Czarnej Damy. Mam nadzieję, że Lidzia się na mnie nie obrazi. Dla przypomnienia lub dla informacji kto nie wie to:
Głosujemy na 3 zakładki. W komentarzu podajcie proszę, która, Waszym zdaniem, zasłużyła na I, II, a która na III miejsce. Przyznając punktację proszę podawajcie numery prac. To ułatwi mi liczenie punktów.
                                                   Punktacja będzie następująca:
                                                       I miejsce - 5 punktów
                                                       II miejsce - 3 punkty
                                                       III miejsce - 1 punkt
       Niektóre zakładki są wykonane dwustronnie. Dlatego umieszczam zdjęcia obu stron pracy.

                                                                1. Ania Iwańska

2. Aszka
 

 3. Mlenka

 4. Wredula

 5. Akrimeks

6. Chwilotrwaj

 7. Czarna Dama

 8. Misiek 77

 9. Jenulka G.

10. Elunia z J.

 11. Iza Hebda

 12. Decupagekinii

 13. Elunia z B.

                              Moja praca jest bez numeru i nie bierze udziału w zabawie
       Wybierać najpiękniejszą zakładkę można do soboty tj. 24.10 do godz. 24.00. (według mnie czasu wystarczy by się zastanowić i oddać głos). W niedzielę ogłoszę, która praca wygrała. Na czas głosowania będzie włączone moderowanie komentarzy.
      Jestem ciekawa, jak Wam podobała się zabawa. Może macie ochotę na kolejną wymiankę? Oczywiście tym razem inną. Wiem, że bawicie się też u Czarnej Damy (bajkowa wymianka karteczkowa), a ja nie chcę robić jej konkurencji. Więc u mnie byłby to zupełnie inny temat. Proszę piszcie co o tym pomyśle sądzicie w komentarzach.

Pozdrawiam cieplutko i dziękuję za odwiedziny i pozostawione komentarze. 
Zapraszam ponownie.


poniedziałek, 28 września 2015

Kto - komu czyli wysyłamy zakładki

       Dziś 28 września czyli  wczoraj o północy zakończyły się zapisy do zakładkowej wymianki. Zapewne jesteście ciekawe komu będziecie wysyłać swoje prace. Jednak na wstępie chciałam Wam serdecznie podziękować za tak liczny udział w mojej zabawie. Bez Was jej by nie było. Nie spodziewałam się tylu chętnych kobietek do wspólnego tworzenia. Z tego miejsca pragnę jeszcze przypomnieć kilka szczegółów wymianki: zakładki wysyłamy najpóźniej do 18 października, a do mnie wędruje jej zdjęcie. Na swoim blogu zrobię podsumowanie zabawy, a "podglądacze" będą mogli zagłosować na najładniejszą pracę. Przewidziałam również nagrodę niespodziankę.
       W domu zrobiłam inwentaryzację swoich zakładkowych zapasów, a efekt możecie zobaczyć poniżej (na zdjęciu nie uwzględniłam tych prac nad którymi aktualnie pracuję). Zapewne rozpoznacie swoje zakładki. Tylko jedna jest wykonana przeze mnie.


Poniżej lista kto komu wysyła zakładkę:
Akrimodolls do Anny Iwańskiej
Anna Iwańska do Aszki
Aszka do Eluni z B.
Elunia z B. do Izabeli Hebdy
Izabela Hebda do Czarnej Damy
Czarna Dama do Wreduli
Wredula do Chwilotrwaj
Chwilotrwaj do Misiek 77
Misiek 77 do Mlenki
Melnka do Jenulki G
Jenulka G do Decupagekinii
Decupagekinii do Eluni z J.
Elunia z J. do Małgoś 13
Małgoś 13 do Akrimdolls
           Za chwilę prześlę adresy do wymianki. Gdybym kogoś pomięła proszę krzyczcie, a doślę.
Pozdrawiam cieplutko i dziękuję za odwiedziny i pozostawione komentarze. 
Zapraszam ponownie.

środa, 30 kwietnia 2014

Robótkowe postępy

       Już się cieszyłam, że jestem na bieżąco z Renulkową serwetą, bo własnie skończyłam supłać trzeci rządek, a tu proszę niespodzianka włączam komputer i widzę rozpiskę na czwarte okrążenie. To nic. Synoptycy zapowiadaja pogorszenie pogody na długi weekend, a ja mam co robić. Moja serwetka po trzech rządkach wygląda tak





        Pobawiłam się troszkę decoupagem, by z  nudnych i zwyczajnych słoiczków po maśle czekoladowym stworzyć wesołe pojemniczki na kawę.. Wiem, że decu w moim wykonaniu jest bardzo dalekie od ideału. No cóż komu się nie podoba niech nie patrzy, a ja miałam troszkę frajdy bawiąc się w wycinanie serwetek. Słoiczki są dwa. Jeden należy do mnie, a drugi do męża.



Pozdrawiam cieplutko i dziękuję za odwiedziny i pozostawione komentarze. 
Zapraszam ponownie.

niedziela, 6 kwietnia 2014

Z jajkiem w tle

       Mam nadzieję, że troszeczkę odpoczęliście od moich frywolitkowych jajek. Czas wolny dzielę między pracą, domem, działką i  frywolitką.W tak zwanym międzyczasie na chwileczkę powróciłam do decoupagu i przyozdobiłam nim trzy malutkie jajeczka. Będą ozdobą kwiatów.

       Wywiozłam jajeczka na działkę by złapały kilka cieplutkich promieni słonecznych, a one rozgościły się wśród krokusów.


   
        Skoro w tytule posta pojawiło się jajko to pozwólcie, że dorzucę przepis na pyszną zapiekankę brokułowo - jajeczną. Przepis znaleziony w necie. Niestety nie pamiętam źródłowej strony.


Składniki:
500 g filetu z piersi kurczaka
500 g brokułu
300 g ryżu
5 jajek
200 g sera żółtego
380 g śmietany 18%
olej do smażenia
 papryka słodka ,papryka ostra, pieprz , sól , pieprz ziołowy

Zioła do sosu:
1 łyżeczka oregano
1 łyżeczka tymianku
1 łyżeczka bazylii

Wykonanie:
- Ryż gotuję według przepisu na opakowaniu
- Brokuł dzielę na mniejsze kawałki i blanszuję – Na osolony wrzątek wrzucam brokuły na około 3 minuty. Odcedzam. 
 --  Pierś z kurczaka kroję w niezbyt dużą kostkę i podsmażam na rozgrzanym oleju,  gdy się podsmaży doprawiam solą , pieprzem , papryka ostrą , papryką słodką i pieprzem ziołowym , mieszam i podsmażam jeszcze około 5 minut
-  Ser żółty ścieram na tarce o średnich oczkach

Przygotowanie 
Do miski wlewam jajka, śmietanę i roztrzepuję rózgą aż się połączą. Następnie dodaję zioła , sól i mieszam. Na koniec do sosu dodaję starty ser żółty i wszystko razem dokładnie mieszam

Składniki zapiekanki układam warstwowo w naczyniu żaroodpornym
 Na dno naczynia daję połowę ryżu , na ryż połowę piersi z kurczaka , na pierś połowę brokułu i polewam 1/3 sosu.
Teraz znowu układam pozostały ryż , na ryż pozostałą pierś z kurczaka i brokuł ( brokuł można ułożyć różyczkami do góry żeby po upieczeniu zapiekanka ładnie się prezentowała w naczyniu ) i górę polewam pozostałym sosem.

Tak przygotowaną zapiekankę wstawiam do piekarnika nagrzanego do 170 stopni na środkową półkę i zapiekam około 30 minut - grzanie góra – dół bez termoobiegu.
 SMACZNEGO
Pozdrawiam cieplutko i dziękuję za odwiedziny i pozostawione komentarze. 
Zapraszam ponownie.

niedziela, 23 marca 2014

Prezentowo

       Zgodnie z obietnicą nadeszła pora pochwalić się wspaniałymi prezentami jakie otrzymałam na ostatnim spotkaniu robótkowym. Mogę śmiało napisać iż liczba 13  przewijająca się co jakiś czas przez moje życie (nawet podpisuję się jako Małgoś 13). Tym razem też mnie dopadła. Los który wyciągnęłam takowy miał numer. Autorką cudów kryjących się w torebce była Danusia . Zobaczcie co otrzymałam.
       Cudowna broszka. Ręcznie utkana z koralików


       Decoupagowe jajo, które wywiozłam w plener. Na tle zieleni tulipanki ślicznie się prezentują.




       Była też decoupagowa zakładka na końcu której znajdowała się dziurka i szeptała mi do ucha " zrób mi frywolitkowy ogonek". Dwa razy nie trzeba mi powtarzać. Chwyciłam czółenka, nawinęłam nitkę (Scherzer Hakel nr 10) i wysupłałam kwiatuszek.


       To nie wszystkie wspaniałości, bo od Tereski na chłodne dni otrzymałam twarzowy zamotek. Na zdjęciu w rolę modelki wcieliłam się Ja we własnej osobie.


       Danusiu i Teresko stokrotne podziękowania za cuda jakie dla mnie stworzyłyście. Jestem bardzo szczęśliwa, że mam tak cudowne koleżanki. 
Dziękuje bardzo za odwiedziny i pozostawione komentarze. 
Przesyłam Wam wiosenne kwiaty i zapraszam ponownie.



sobota, 2 marca 2013

Robótkowe postępy

       Wczoraj ukończyłam wyszywanie drugiego obrazka w ramach Sal-owej zabawy organizowanej przez Pelasię. Tak oto on wygląda 
        
       Tak więc jestem już na półmetku zabawy. Prace pozostałych uczestniczek zabawy możecie  TU obejrzeć.
       Nie wiem czy pamiętacie mój frywolitkowy wazon z kwiatami (TU przypomnienie). Zgłosiłam go na wyzwanie "W oczekiwaniu na wiosnę"organizowane przez Beatkę z Leniuszkowa. Ku mojemu dużemu zaskoczeniu zajęłam trzecie miejsce.
Pragnę serdecznie podziękować Beatce za zorganizowanie zabawy,wszystkim uczestniczkom za współudział, oraz przesłać  stokrotne uściski wszystkim, którzy zagłosowali na moją pracę. Dziękuję bardzo.


       Na zakończenie jeszcze troszkę o decu. Jest to technika której wciąż się uczę, a tu mój synek przychodzi do mnie i pyta" mamo , a zrobisz mi tak gitarę????" Cóż było robić. pozostało jedynie wspólnie wybrać serwetkę i spełnić prośbę syna.

niedziela, 17 lutego 2013

Lawendowe krzyżyki i pierwsze jajeczka

       Zabawa - Sal organizowana przez Pelasię wystartowała na początku stycznia. Tematem są cztery pory roku. Obrazki bardzo delikatne i kobiece. W sam raz na długie zimowe wieczory. Ostatnio sporo pracuję więc na wyszywanie mam bardzo mało czasu. Powolutku stawiałam pierwsze krzyżyki by dziś móc się pochwalić pierwszym obrazkiem. Oto on, a Tu możecie podziwiać prace pozostałych uczestniczek zabawy.


       Kto mnie zna wie, to wie że jestem "uparta baba". Jak sobie coś postanowię to choćby mnie kroili i posypywali solą to i tak dopnę swego. Podobnie rzecz się miała z decoupagem. Postanowiłam rozpocząć przygotowania do Wielkanocy. Jak Wielkanoc to jajka. I się zaczęło. Musiałam spróbować swoich sił i zrobić kilka decoupagowych. Na pierwszy ogień poszły jajka styropianowe i kurze. Oba wylądowały w koszu. Nic mi nie wyszło. Na styropianie serwetki rozmokły i oblazły. Na kurzym było już lepiej, ale kolorystyka i efekt końcowy mnie nie zadowalały. Jakieś takie smutne i nijakie. Potem było już lepiej. Trzecie jest w stokrotki i koniczynki. Z tego byłam już zadowolona. Potem powstały w króliczki i w łowicką wycinankę. Muszę zrobić jeszcze kilka bo to miła odskocznia od krzyżyków i frywolitki.
 

     
        Na tegoroczne Święta nie zabraknie u mnie jajek we "frywolitkowych stringach". Nad którymi pracuję, by w niedługim czasie móc je Wam pokazać.

piątek, 21 grudnia 2012

Warsztaty decoupage

       Jak już wspominałam w niedzielę 16 XII uczestniczyłam w warsztatach w ramach, których uczyłam się wykonania bombek techniką decoupage.
       Dziś krótka relacja ze spotkania. Zapisanych był 20 uczestników, ale przyszło nas troszkę więcej. Przedział wiekowy bardzo rozbieżny. Począwszy od przedszkola aż po osoby delikatnie mówiąc "troszkę" starsze ode mnie. Nie miało to znaczenia. Było miło i sympatycznie. Warsztaty prowadziła pani Urszula Iwaszuk.
       Osoba bardzo miła i sympatyczna, a przede wszystkim kompetentna w dziedzinie decupagu i nie tylko. Żadne nasze pytanie nie pozostało bez odpowiedzi. Bombki robiliśmy na styropianowych kulach. Wybór serwetek do ozdabiania był duży, i każdy znalazł coś dla siebie.
       
       Dzięki warsztatom mogłam poznać kolejność i poszczególne etapy tworzenia decupagu. Na mojej bombce miały być crakle czyli spękania, a zamiast tego mam lekko oblazłą farbę. Na szczęście nie widać tego na zdjęciu.
 
       Wiem jedno pierwszą pracę należy zepsuć, żeby potem było lepiej. Za to jestem dumna z gwiazdy betlejemskiej którą udało mi się wyciąć dość dokładnie ( posługiwałyśmy się dziecięcymi nożyczkami, którymi troszkę trudno było operować wycinając z serwetki drobne detale) i jak dla mnie to cały urok tej bombki. Na koniec zdjęcie pozostałych prac. Niestety nie wszystkie zmieściły się w obiektywie, a szkoda bo prace były śliczne. 

       Będę musiała jeszcze sama poeksperymentować w domowym zaciszu.
       Na zakończenie zdjęcie z wczorajszego spaceru po Puszczy. 
        Pozdrawiam cieplutko  w ten mroźny i śnieżny wieczór. U mnie - 18°C