wtorek, 6 marca 2018

Opinie o czółenkach do frywolitki 2

       W ostatnim czasie moja kolekcja czółenek się powiększyła o trzy sztuki (Mam ich już 23). Oczywiście musiałam nimi troszkę pofrywolić i dziś pragnę podzielić się z Wami moją opinią o nowych nabytkach. Opinie o pozostałych czółenkach z mojej kolekcji przeczytacie TU.


Na początek najnowszy nabytek czyli metalowe czółenko.


       Wydawało się iż będzie to  coś wspaniałego. Ósmy cud Świata. Szczególnie biorąc pod uwagę jego cenę - 50 zł. Niestety w miarę pracy nim zmieniałam zdanie.
- Czółenko w środku było bardzo brudne. Wręcz czarne, to chyba pozostałości po zgrzewaniu jego elementów.
- Przy nawijaniu nitki brakowało mi charakterystycznego kliknięcia (czubki się nie stykają). Pracując nim trzeba mocno uważać by nie wypadło z ręki, grozi to natychmiastowym rozwinięciem kordonka.
- W momencie gdy chcemy rozprostować skręcony kordonek jest problem. Nitka samoczynnie rozwija się z czółenka.
- Otwory nadają czółenku wiele uroku. Opuszki palców idealnie się w nie wpasowują. Jednak mam wrażenie że ciągłe dotykanie nitki może ją brudzić. Szczególnie jeśli pracujemy z białą.
- Jest dość ciężkie. Dla mnie to nie problem.
- Tylna część czółenka jest szeroka i góra z dołem się nie styka. Utrudnia mi to powrót nitki. Muszę wykonywać zamaszyste ruchy by nitki mi się nie zahaczały
Oczywiście poza wadami dostrzegłam też pozytywy.
-  Trzymając czółenko w dłoni nabiera ono temperatury ludzkiego ciała i daje wrażenie że jest podgrzewane.
- Pomimo niewielkich rozmiarów 5 cm długości mieści się w nim sporo nici.
     
  Pora przejść do kolejnych czółenek. 


       Kupiłam ja na OLX. Popularnie są nazywane „czółenka Pana Kazimierza”.  Cena 20 zł.
W 100% wykonane są z drewna – ekologiczne i biodegradowalne. Długość 6,5 cm
- Bardzo lekkie.
- Dobrze leżą w dłoni, a opływowy kształt ułatwia supłanie koronki.
- Kolory czółenek są różne w zależności z jakiego gatunku drzewa są wykonane.
- Mieści się sporo nici, choć nawijanie jest uciążliwe – to jedyna wada jaką znalazłam. Można poradzić z tym sobie w bardzo prosty sposób. Wystarczy przez stykające się czubki przeciągnąć pilniczkiem do paznokci.
- Nie ma problemu z rozwijającym się kordonkiem.
       Jak dla mnie to faworytem są drewniane czółenka. Metalowe pomimo że ładne to za taką cenę należy wymagać zdecydowanie więcej. Producent sprzedając swój towar powinien o niego zadbać. Bo jakość wykonania świadczy o wykonawcy.

Pozdrawiam cieplutko, dziękuję za odwiedziny i pozostawione komentarze. 

Zapraszam ponownie.

11 komentarzy:

  1. Bardzo przydatna opinia Małgosiu :) Też mam czółenka pana Kazimierza i są rewelacyjne, a jeśli chodzi o to metalowe to chciałam dołączyć do grupy "zakupowej" na FB bo wizualnie jest piękne, jednak w ostatniej chwili zrezygnowałam jak zobaczyłam, że czółenko jest w środku puste. Zastanawiałam się jak się nitka będzie na nim trzymać, a poza tym obawiałam się, że jest ciężkie skoro metalowe. Teraz nie żałuję, bo potwierdziłaś moje obawy :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Great review I wondered about the metal one. Thanks 😄💚😄

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetnie opisałaś Małgosiu, dziękuję !!! Teraz już wiem że czółenko metalowe nie dla mnie!!! Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Małgosiu! No tak nieraz jest że to co ładnie wygląda nie koniecznie jest praktycznie - Pozdrawiam Cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  5. Great review I wondered about the metal one. Thanks


    Gclub

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja się na tym nie znam, bo nie używam, ale na pewno nie jednej frywolitkującej się te informacje przydadzą :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Drewniane czółenka są dla mnie najlepsze, bardzo je lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Witam cię bardzo serdecznie W ten chłodny marcowy dzień Przyznam szczerze że dla mnie to co tutaj prezentujesz to czarna magia z pewnością gdybym to miała po raz pierwszy w dłoni nie miałabym zielonego pojęcia co z tym zrobić ale pewnie tworzysz fantastyczne pracy a więc życzę ci mnóstwo kreatywności i pozdrawiam cię bardzo serdecznie Przesyłam również ogromny uśmiech


    Gdybyś miała ochotę to serdecznie zapraszam Cię na bloga swojej Przyjaciółki , która również jak i Ty chwyta piękne obrazy w swój obiektyw i pisze posty płynące prosto z serca dla drugiego człowieka .

    ---> odnowionaja.blogspot.com

    Pozdrawiam bardzo serdecznie Sylwia :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Też mam kola czółenek od pana Kazimierza i jestem z nich bardzo zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń