poniedziałek, 3 lipca 2017

Wiosna 2017 - IV

       Od dawna nie pokazywałam postępów w supłaniu Renulkowej serwety Wiosna 2017. Powód jest proty. Po prostu frywolenie kolejnych rzędów szło mi bardzo opornie. Nie mogłam się zmusić by wziąć do ręki moje ukochane czółenka. Niestety czasami tak bywa. Bo kiedy mamy w życiu trudne chwile to przyjemności schodzą na dalszy plan. To co sprawiało nam wielką frajdę wydaje się niepotrzebne i zbędne. Wszystko nabiera innych wartości. Powoli podnoszę się i wracam do moich niteczek.
        Dziś pokazuję jeszcze cieplutki bo tylko co ukończony dziewiąty rząd.  Oczywiście nie obeszło się bez wycinania kawałka wzoru, ale to moje gapiostwo gdyż opuściłam jednego ananaska i nożyczki poszły w ruch. Dwie nitki przecięte, potem wiązanie i ponowne supłanie, a koniec był bliski. Na szczęście wszystko jest jak należy. Proszę bardzo oto Renulkowa Wiosna 2017.


Pozdrawiam cieplutko, dziękuję za odwiedziny i pozostawione komentarze. 
Zapraszam ponownie.

9 komentarzy:

  1. Bywa i tak, że przyjemności muszą poczekać :-( Twoja serweta zapowiada się baaaardzo pięknie. Pozdrawiam serdecznie :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Małgosiu! Nawet od przyjemności też trzeba zrobić sobie Urlop, Serweta jest Przeurocza, Serweta duża to i supłania dużo - Pozdrawiam Cię Serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękna serweta!!! Trzymaj się mocno i nie poddawaj się :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Wow, brawo Gosiu! piękna serwetka! pozdrawiam gorąco!

    OdpowiedzUsuń
  5. Arcydzieło w każdym calu :)
    pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  6. ślicznie ci wychodzi,moja się zaczęła wybrzuszać i muszę poczekać na lepszy moment

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo podoba mi się ta serwetka. Jest piękna. Mogę tylko podziwiać talent. Frywolitki to nie moja bajka ... a szkoda, bo są przecudne.

    OdpowiedzUsuń
  8. Przepiękna robótka ! Gratuluję wytrwałości Małgosiu :)

    OdpowiedzUsuń