Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Sal. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Sal. Pokaż wszystkie posty

piątek, 28 października 2016

Sal z kwitnącymi kaktusami 7

       Salowo - kaktusowe wyszywanie dobiega końca.  Dziś prezentacja siódmego i zarazem ostatniego sukulenta. Zabawa przebiegała z małymi przygodami, a to za sprawą zmiany osoby prowadzącej. Zabawę zainicjowała Iwa. Niestety z bardzo ważnych powodów Sal musiała zawiesić. Na szczęście wspólne wyszywanie pociągnęła dalej Myśli Pisane. Mam wrażenie że po drodze wykruszyły się też hafciarki. Mi  i kilku koleżankom udało się wytrwać do końca. Podsumowanie naszych Salowych poczynań możecie obejrzeć TU.
       Kaktus na potrzeby dzisiejszego wpisu zyskał wirtualna ramkę.



       Cała siódemka razem. Pozostaje jeszcze dobrać rameczki do moich maleńkich kwiatuszków. 


Pozdrawiam cieplutko, dziękuję za odwiedziny i pozostawione komentarze. 
Zapraszam ponownie.

czwartek, 29 września 2016

Sal z kwitnącymi kaktusami 6

       To już szósty, przedostatni kaktusik z serii  "Antydepresyjny Sal z Kwitnącymi Kaktusami". Jak dla mnie jest on troszkę smutny. Na szczęście kolejny zapowiada się interesująco. Dziś u mnie była piękna polska złota jesień, a to sprzyjało sesji fotograficznej na świeżym powietrzu.
      
                    Zbiorowe zdjęcie wszystkich wyszytych do tej pory kaktusików. 
      
       Dziś na działce czekała mnie niespodzianka. Na starym pniaku wyrosły moje własne, prywatne opieńki. Proszę się częstować świeżutkimi grzybkami.

Pozdrawiam cieplutko, dziękuję za odwiedziny i pozostawione komentarze. 
Zapraszam ponownie.

wtorek, 23 sierpnia 2016

Sal z kwitnącymi kaktusami 5

       To już piąty kaktusik z kolekcji "Antydepresyjny Sal z Kwitnącymi Kaktusami". Do wyszycia pozostały jeszcze dwa. Po jednym na wrzesień i październik. Tak dobrze i szybko mi się go haftowało, że zapomniałam o uwiecznieniu na zdjęciach etapów jego powstawania. To nic. Liczy się efekt finalny, a z niego jestem zadowolona. Kaktus kolorystycznie jest zbliżony do aksamitek które pysznią się w słońcu wabiąc motyle.



Cała piątka razem. 


       Jak tylko zza chmur wyjrzy słoneczko od razu pojawiają się motyle. Kilka udało mi się upolować aparatem. Nie są to łatwi przeciwnicy. Bo albo zmieniają kwiatek, bądź składają skrzydła a wtedy nie widać ich piękna.


Pozdrawiam cieplutko, dziękuję za odwiedziny i pozostawione komentarze. 
Zapraszam ponownie.

wtorek, 19 lipca 2016

Sal z kwitnącymi kaktusami 4

       Pogada nas nie rozpieszcza. Miało być lato, a jest wczesna jesień. Wieje i leje, aż żal nosa za drzwi wyściubić, ale dzięki temu jest więcej czasu na robótki.
       Pamiętacie jak wspominałam, iż Iwa wycofała się z prowadzenia "Antydepresyjnego Sal-a z kwitnącymi kaktusami". Na szczęście znalazła się dobra duszyczka, która poprowadzi zabawę dalej. Jest nią Myśli Pisane.  Czwarty kaktus już ukończony. Pora więc na jego prezentację. Na szczęście w minioną sobotę złapałam odrobinę słońca i sesja fotograficzna mogła się odbyć w plenerze. 



W tym roku koper obrodził i mam go pełno na każdej grządce. Moim zdaniem fajnie wygląda jako tło zdjęcia.


Zbiorowe zdjęcie wszystkich czterech wyszywanych do tej pory kaktusów.


Witam serdecznie nowe obserwatorki. Proszę rozgośćcie się i zostańcie ze mną na dłużej.
Pozdrawiam cieplutko, dziękuję za odwiedziny i pozostawione komentarze. 
Zapraszam ponownie.

czwartek, 2 czerwca 2016

Sal z kwitnącymi kaktusami 3

      Na wstępie pragnę bardzo serdecznie podziękować za wszystkie otrzymane od Was gratulacje. Wprawdzie przy wyszywaniu igielnika troszkę się napracowałam, ale nie liczyłam, że zajmie on trzecie miejsce w ogólnopolskim konkursie.
       Sal-owa zabawa trwa nadal. Przynajmniej taką mam nadzieję. Z posiadanych informacji wiem, że z bardzo ważnych powodów osobistych Iwa wycofała się z prowadzenia zabawy. I z tego miejsca chciałabym zaapelować od uczestniczek może któraś z kobietek pociągnęłaby dalej naszą zabawę?????
      Tradycyjnie mój hafcik powstała na białej kanwie 20. Tym razem nie kombinowałam z kolorami i wyszywałam zgodnie z kluczem, wyszło chyba dobrze, a że za oknem piękna słoneczna pogoda i kilka dniu urlopu więc sesja fotograficzna odbyła się w plenerze.


        Zbiorowe zdjęcie wszystkich wyszytych do tej pory kaktusików. 


Pozdrawiam cieplutko, dziękuję za odwiedziny i pozostawione komentarze. 
Zapraszam ponownie.

sobota, 30 kwietnia 2016

Sal z kwitnącymi kaktusami 2

       Na ostatnią chwilę zdążyłam z haftowaniem salowego kaktusika. Mało brakowało, a kwiatek by mnie pokonał. Wzorek troszkę niewyraźny (pomimo, że go lekko podrasowałam w PhotoScape), drobniutka kanwa (20) i przy sztucznym świetle jasne kolory zlewały mi się z materiałem (masakra). Chyba pora przyznać się sama przed sobą że pora włożyć okulary na nos.
       Moje kaktusiki jeszcze nieoprawione. Choć na zdjęciu tak na próbę włożyłam go do ramkotomborka. Marzy mi się każdy kwiatek oprawiony w osobą ramkę. Jak będzie zobaczymy.


Poniżej dwa kaktusiki razem. Już nie mogę się doczekać haftowania trzeciego kwiatuszka.


Witam serdecznie nową obserwatorkę. Proszę rozgość się i zostań ze mną na dłużej.
Pozdrawiam cieplutko, dziękuję za odwiedziny i pozostawione komentarze. 
Zapraszam ponownie.

wtorek, 29 marca 2016

Sal z kwitnącymi kaktusami 1

       Na blogu u Iwy wypatrzyłam Sal z kwitnącymi kaktusami. Kilka dni zastanawiałam się nad moim uczestnictwem w zabawie. Kwiatuszki urocze, a czas to towar deficytowy. Jednak uległam. Wzorek nieduży, a wyhaftowanie jednego sukulenta w miesiącu nie powinno być problemem. Wyszywam pojedynczą nitką na drobniutkiej kanwie 20.
       Dziś pierwszy z siedmiu kaktusów.


 Tak wygląda haft bez wyszytych konturów.

       Skoro jesteśmy tuż po świętach to postanowiłam wykorzystać wielkanocne króliczki jako tło dla kaktusów. Tu dopiero widać różnicę w gęstości kanwy. Króliczki były wyszywane na 16, a kwiaty na 20. Znaczna różnica w wielkości krzyżyków.

Już nie mogę się doczekać by móc wyszywać następny obrazek.
Pozdrawiam cieplutko dziękuję za odwiedziny i pozostawione komentarze. 
Zapraszam ponownie.

piątek, 19 kwietnia 2013

Sal-owe postepy

       Ostatni tydzień spędziłam w łóżku. Grypa w połączeniu z wysoką gorączką odebrały wszelką ochotę do robótek. Na szczęście wraz z wiosną i słoneczkiem wróciło zdrówko. Nadrobiłam krzyżykowe zaległości i dziś mogę się pochwalić obrazkami jakie powstały w ramach zabawy organizowanej przez Pelasię.
          
        Tak prezentuje się cała seria.
        Na chwilę obecną nie mam pomysłu jak je zagospodarować. Może coś mi podpowiecie.
Dziękuje bardzo za odwiedziny i pozostawione komentarze, które motywują do dalszej pracy.

sobota, 2 marca 2013

Robótkowe postępy

       Wczoraj ukończyłam wyszywanie drugiego obrazka w ramach Sal-owej zabawy organizowanej przez Pelasię. Tak oto on wygląda 
        
       Tak więc jestem już na półmetku zabawy. Prace pozostałych uczestniczek zabawy możecie  TU obejrzeć.
       Nie wiem czy pamiętacie mój frywolitkowy wazon z kwiatami (TU przypomnienie). Zgłosiłam go na wyzwanie "W oczekiwaniu na wiosnę"organizowane przez Beatkę z Leniuszkowa. Ku mojemu dużemu zaskoczeniu zajęłam trzecie miejsce.
Pragnę serdecznie podziękować Beatce za zorganizowanie zabawy,wszystkim uczestniczkom za współudział, oraz przesłać  stokrotne uściski wszystkim, którzy zagłosowali na moją pracę. Dziękuję bardzo.


       Na zakończenie jeszcze troszkę o decu. Jest to technika której wciąż się uczę, a tu mój synek przychodzi do mnie i pyta" mamo , a zrobisz mi tak gitarę????" Cóż było robić. pozostało jedynie wspólnie wybrać serwetkę i spełnić prośbę syna.

niedziela, 17 lutego 2013

Lawendowe krzyżyki i pierwsze jajeczka

       Zabawa - Sal organizowana przez Pelasię wystartowała na początku stycznia. Tematem są cztery pory roku. Obrazki bardzo delikatne i kobiece. W sam raz na długie zimowe wieczory. Ostatnio sporo pracuję więc na wyszywanie mam bardzo mało czasu. Powolutku stawiałam pierwsze krzyżyki by dziś móc się pochwalić pierwszym obrazkiem. Oto on, a Tu możecie podziwiać prace pozostałych uczestniczek zabawy.


       Kto mnie zna wie, to wie że jestem "uparta baba". Jak sobie coś postanowię to choćby mnie kroili i posypywali solą to i tak dopnę swego. Podobnie rzecz się miała z decoupagem. Postanowiłam rozpocząć przygotowania do Wielkanocy. Jak Wielkanoc to jajka. I się zaczęło. Musiałam spróbować swoich sił i zrobić kilka decoupagowych. Na pierwszy ogień poszły jajka styropianowe i kurze. Oba wylądowały w koszu. Nic mi nie wyszło. Na styropianie serwetki rozmokły i oblazły. Na kurzym było już lepiej, ale kolorystyka i efekt końcowy mnie nie zadowalały. Jakieś takie smutne i nijakie. Potem było już lepiej. Trzecie jest w stokrotki i koniczynki. Z tego byłam już zadowolona. Potem powstały w króliczki i w łowicką wycinankę. Muszę zrobić jeszcze kilka bo to miła odskocznia od krzyżyków i frywolitki.
 

     
        Na tegoroczne Święta nie zabraknie u mnie jajek we "frywolitkowych stringach". Nad którymi pracuję, by w niedługim czasie móc je Wam pokazać.

środa, 4 kwietnia 2012

Salowa zabawa

      Święta tuż, tuż. Pora więc na zakończenie wyszywania jajka w ramach salowej zabawy. Nie jestem zadowolona z efektu końcowego, ale cóż. Nici wydawały się piękne - cieniowane (DMC 4100), ale w zetknięciu z białą kanwą nie ma efektu na jaki liczyłam. Może w dzień gdy obrazek złapie odrobinę promieni słonecznych będzie lepiej. Muszę jeszcze wykombinować fajny wieszaczek gdyż jajo ma służyć za banerek i być ozdobą ściany. Prasowałam, prasowałam i klops. Załamania są widoczne. mam nadzieję, że mi to wybaczycie.



Witam serdecznie nowych obserwatorów. Rozgośćcie się i pozostańcie ze mną na dłużej.

wtorek, 6 marca 2012

Sal-owe postępy

       Sal na Babskim Forum dobiegł końca. Wszystkie koleżanki biorące udział w zabawie zaprezentowały wspaniałe robótki. Moja praca została ukończona w terminie choć wymagało to odłożenia na bok innych robótek. Praca ma wymiary 22x33cm, wymagała 26 kolorów nici Ariadna, 2 guzikczki i 1 agrafkę.


       Wyszywanka na Sal wielkanocny też powoli rośnie. Dziś skończyłam wyszywać jajko i zaczęłam kokardę. Choć na razie wygląda ona jak guziczek to z czasem się to zmieni. Pozostaje mieć nadzieję, że do Świat skończę.


       Wczoraj otrzymałam paczuszkę z zamówionymi przydasiami (zdjęcie poniżej). Są śliczne. Będę mogła zacząć robić karteczki na III Międzyblogową Wyminę Kartkową organizowaną przez Romantyczkę. Technika wykonania dowolna. Zapewne nie zabraknie u mnie krzyżyków, frywolitki i papierków, ale to dopiero w weekend. Teraz biegnę supłać frywolitkowe jajeczka.

niedziela, 22 stycznia 2012

Sal

      Jak już wcześniej pisałam przyłączyłam się do zabawy zwanej SAL. Dziś pierwsza odsłona moich postępów w pracy.
      Wyszywanie jajka idzie całkiem sprawnie. Dzięki czemu w krótkim czasie sporo przybywa i od razu widoczny jest efekt pracy. Z akcesoriami robótkowymi jest gorzej. Nie wiedzieć czemu często muszę pruć, a to nie w tym miejscu zaczęłam, a to pomyliłam kolory. Niestety niektóre oznaczenia barw są do siebie bardzo podobne i zapewne stąd wynikają moje pomyłki. Na szczęście już wszystko wyprostowane. Dziś dzień przerwy od krzyżyków. Niedziela poświęcona frywolitce, ale na razie nie pokarzę. Zdradzę jedynie, iż będzie to kolejna serwetka do mojej witryny.

środa, 11 stycznia 2012

SAL

Nowy rok to nowe wyzwania. Wiele z nas robi postanowienia noworoczne. Ja zaczynam nowe wyzwania robótkowe. Zapiałam się na Sal wielkanocny u Pelasi. Tematem jest jajko. Kolorystyka wykonania dowolna. U mnie będzie to biała kanwa, jajko nicią DMC - 4100 a wstążka zielona. Koncepcja na chwilę obecną. W trakcie pracy może zmienić się kolor kokardy. Zobaczymy.
Drugi Sal jest organizowany na Babskim hobby. Tematem są akcesoria robótkowe. Zabawa trwa od 09 stycznia do końca lutego. Ilość prac nieograniczona,wzory dowolnie wybrane. Ja jeszcze szukam, choć coś już mi wpadło w oko. Zapraszam do zabawy.
Poniżej zdjęcie przygotowań do wyszycia jaja wielkanocnego.