Pokazywanie postów oznaczonych etykietą moja działka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą moja działka. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 29 września 2016

Sal z kwitnącymi kaktusami 6

       To już szósty, przedostatni kaktusik z serii  "Antydepresyjny Sal z Kwitnącymi Kaktusami". Jak dla mnie jest on troszkę smutny. Na szczęście kolejny zapowiada się interesująco. Dziś u mnie była piękna polska złota jesień, a to sprzyjało sesji fotograficznej na świeżym powietrzu.
      
                    Zbiorowe zdjęcie wszystkich wyszytych do tej pory kaktusików. 
      
       Dziś na działce czekała mnie niespodzianka. Na starym pniaku wyrosły moje własne, prywatne opieńki. Proszę się częstować świeżutkimi grzybkami.

Pozdrawiam cieplutko, dziękuję za odwiedziny i pozostawione komentarze. 
Zapraszam ponownie.

poniedziałek, 15 sierpnia 2016

Spacerkiem po działce

       Długi weekend powoli dobiega końca. Pogoda raczej nie dopisała. Przynajmniej u mnie było chłodno i deszczowo. Wolne chwile spędzałam na działce. Oto co utrwalił mój aparat. Na początek rabaty kwiatowe.










W warzywniku królują dynie makaronowe. Po upieczeniu będzie z nich pyszne spagetti.




Kalarepki w dwu kolorach. 

W szklarni rządzą pomidorki, a od jutra zaczynam sezon przetworów. Będzie się w kuchni działo.

Pozdrawiam cieplutko, dziękuję za odwiedziny i pozostawione komentarze. 
Zapraszam ponownie.

poniedziałek, 1 sierpnia 2016

Złota gwiazdka po raz 2

       Ostatnio w moich robótkach królują krzyżyki, a ja mam wrażenie, że troszeczkę zaniedbałam frywolitkę. Pora więc na przeprosiny z czółenkami i wysupłanie chociaż jakiegoś maleństwa. Miałam nawinięty złoty kordonek, a to zobligowało mnie do wykonania kolejnej gwiazdki. Taki zimowy (chłodzący)  przerywnik dobry jest do frywolenia w upalny dzień. Tak było wczoraj. Dziś zmiana pogody. Oczywiście sesja zdjęciowa odbyła się w plenerze, ale przy padającym deszczu.
       Wzór pochodzi z książki Occhi - Tatting - Frivolite "Spitzen-Kreatinen" Susanne Schwenke. 






Pozdrawiam cieplutko, dziękuję za odwiedziny i pozostawione komentarze. 
Zapraszam ponownie.

środa, 27 lipca 2016

Tajemniczy ogród 1

       Witam serdecznie w ten gorący lipcowy poranek. Śmiało mogę napisać, że w końcu  nadeszło długo wyczekiwane lato.
       Od dawna miałam ochotę wyhaftować coś większego. Niestety zawsze było jakieś ale. 
W moich zbiorach milion pięknych wzorów, o których marzyłam że kiedyś je wyszyję. No cóż kiedyś było bliżej nie określoną przyszłością. Też tak macie?
       Obrazy M. Powell-a od dawna mnie fascynowały. Bajkowe, krzywe domki i te kilometry backstitchy  do wyszycia razem tworzą wspaniałą całość. Ja wybrałam "Secret Garden 1". Klimat odrobinę tajemniczy bo kto wie co kryje się za tą starą powyginana bramą? Jakie sekrety skrywa ogród? To wszystko jest zagadką.
Wzorek dość sporych rozmiarów bo 128 na 246 krzyżyków, kanwa Aida Rustico 16.

 
Nie mogłam się jej oprzeć i na szybkości postawiłam kilka krzyżyków. Na razie nic nie widać.


By nie oszaleć i nie zagubić się w poszukiwaniu tego jednego z 47 kolorów muliny wszystko chronologicznie poukładałam w herbacianym pudełku.



Na dziś to tyle. Zmykam do obowiązków.
 Dziękuje bardzo za odwiedziny, i pozostawione komentarze. 
Przesyłam Wam moje kwiaty.


                                               Zapraszam ponownie.


wtorek, 19 lipca 2016

Sal z kwitnącymi kaktusami 4

       Pogada nas nie rozpieszcza. Miało być lato, a jest wczesna jesień. Wieje i leje, aż żal nosa za drzwi wyściubić, ale dzięki temu jest więcej czasu na robótki.
       Pamiętacie jak wspominałam, iż Iwa wycofała się z prowadzenia "Antydepresyjnego Sal-a z kwitnącymi kaktusami". Na szczęście znalazła się dobra duszyczka, która poprowadzi zabawę dalej. Jest nią Myśli Pisane.  Czwarty kaktus już ukończony. Pora więc na jego prezentację. Na szczęście w minioną sobotę złapałam odrobinę słońca i sesja fotograficzna mogła się odbyć w plenerze. 



W tym roku koper obrodził i mam go pełno na każdej grządce. Moim zdaniem fajnie wygląda jako tło zdjęcia.


Zbiorowe zdjęcie wszystkich czterech wyszywanych do tej pory kaktusów.


Witam serdecznie nowe obserwatorki. Proszę rozgośćcie się i zostańcie ze mną na dłużej.
Pozdrawiam cieplutko, dziękuję za odwiedziny i pozostawione komentarze. 
Zapraszam ponownie.

czwartek, 2 czerwca 2016

Sal z kwitnącymi kaktusami 3

      Na wstępie pragnę bardzo serdecznie podziękować za wszystkie otrzymane od Was gratulacje. Wprawdzie przy wyszywaniu igielnika troszkę się napracowałam, ale nie liczyłam, że zajmie on trzecie miejsce w ogólnopolskim konkursie.
       Sal-owa zabawa trwa nadal. Przynajmniej taką mam nadzieję. Z posiadanych informacji wiem, że z bardzo ważnych powodów osobistych Iwa wycofała się z prowadzenia zabawy. I z tego miejsca chciałabym zaapelować od uczestniczek może któraś z kobietek pociągnęłaby dalej naszą zabawę?????
      Tradycyjnie mój hafcik powstała na białej kanwie 20. Tym razem nie kombinowałam z kolorami i wyszywałam zgodnie z kluczem, wyszło chyba dobrze, a że za oknem piękna słoneczna pogoda i kilka dniu urlopu więc sesja fotograficzna odbyła się w plenerze.


        Zbiorowe zdjęcie wszystkich wyszytych do tej pory kaktusików. 


Pozdrawiam cieplutko, dziękuję za odwiedziny i pozostawione komentarze. 
Zapraszam ponownie.

piątek, 27 maja 2016

Igielnik na podium

       Witam serdecznie po dość długiej nieobecności w blogsferze. Zapewne jesteście ciekawe  dlaczego nie pokazuję nowych prac i co pochłania cały mój wolny czas. Tę zagadkę rozwiążę później.
     Czy pamiętacie wykonany przeze mnie igielnik, który zgłosiłam na konkurs organizowany przez Coricamo "Obudź w sobie pasję - łączymy różne techniki rękodzieła"? Jeśli  nie to po szczegóły zapraszam TU. Nieskromnie pochwalę się, że moja praca zajęła III miejsce.  Bardzo się cieszę, że taki niewielki igielnik zdobył uznanie wśród  Jury powołanego przez organizatora.


       Nagrodą był bon o wartości 30 zł do realizacji w sklepie Coricamp.pl. Wartość nagrody niewielka więc zbytnio nie poszalałam z zakupami. Jednak doceniam i taką nagrodę. Wybrałam: kolorowe kanwy z myślą o bożonarodzeniowych kartkach, rustico aidę Zweigart i owalny tomborek. 




       Haft na rustykalnej kanwie był zaplanowany, mulinka czekała, pozostało jedynie schemat poskładać do kupy. I tu dopadła mnie proza życia. Okazało się że wzór nie mieści się na materiale. Zabrakło około 5 centymetrów. Muszę wybrać inny obrazek, albo kupić większy kawałek kanwy. Jak będzie czas pokarze.
       Pora rozwiązać zagadkę gdzie zginęłam. Otóż wszystkie wolne chwile spędzam na działce bawiąc się w ogrodniczkę. Sieję, podlewam i wyrywam zielsko (które rośnie jak wściekłe). Tak wyglądała moja szklarnia po pewnej pracowitej sobocie. Wysadziłam 50 krzaków pomidorów, a kolejne 10 czeka aż rzodkiewka się wyprowadzi (czyli do jutra). Zapowiada się kolejna pracowita sobota.

Pozdrawiam cieplutko, dziękuję za odwiedziny i pozostawione komentarze. 
Zapraszam ponownie.

poniedziałek, 27 lipca 2015

kartka z Bolkiem i Lolkiem

       Lipcowy etap karteczkowej wymianki organizowanej przez Czarną Damę można uznać za zakończony. Dziś wszystkie pocztówki powinny być dawno wysłane. Do mnie też takowa dotarła. Jak wiecie z poprzedniego posta tradycyjnie postawiłam na haftowaną karteczkę, a wzorek opracowałam samodzielnie. Moja praca poleciała do Marty Myszkusi.


        Ja dostałam pocztówkę od Miśka 77

Do kartki dołączona była zakładka. Oczywiście z parą tytułowych chłopaków.



Miśku 77 dziękuję Ci bardzo za wspaniałą niespodziankę.

       Prace pozostałych uczestniczek zabawy możecie obejrzeć TU.  Do 30 lipca istnieje możliwość głosowania na trzy najładniejsze Waszym zdaniem karteczki, ale przestrzegam wybór jest bardzo trudny. Wszystkie prace są śliczne.


Dziękuje bardzo za odwiedziny, i pozostawione komentarze. 
Przesyłam Wam moje kwiaty.
Zapraszam ponownie.

wtorek, 14 lipca 2015

Wygrana prawie jak w totka

       Muszę się pochwalić wspaniałościami, które niedawno wygranym w candy organizowanym przez Goję. Do przygarnięcia był bon na scrakowe zakupy. Bardzo się ucieszyłam, gdy dotarła wiadomość, że los uśmiechnął się własnie do mnie. Radość była "krótka", bo potem był dylemat który zestaw wybrać. Goja oferuje 54 zestawy, a niektóre mają wersje a,b,c,...k. Ogrom wspaniałości. Moje serce podbiły cztery zestawy.

       Jak przesyłka do mnie dotarła to się okazało, że w środku jest niespodzianka (czytaj: jeszcze więcej wspaniałych scrapkowych wycinanek: cudne motyle, słodkie aniołki, listki, ramki i bazy do kartek). Na zdjęciu tylko malutki wycinek tych wycinanek.


     Już mnie swędzą łapki by popracować z takimi cudeńkami. W głowie milion pomysłów na ich zastosowanie. Na razie to je oglądam i głaskam jak jakiś drogocenny skarb. Muszę się nimi nacieszyć.
  Jeśli własnoręcznie robicie karteczki z pewnością przydadzą się Wam takie wycinanki. Możecie je zmówić u Goji na blogu. Serdecznie polecam. 
       W dzisiejszym  poście wykorzystałam zdjęcia, których autorką jest Małgosia. Oczywiście dostałam na to zgodę Kasi (córki), gdyż Goja jest na wakacjach. 
Na zakończenie dla Małgosi, Kasi (która "maczała ręce" w moim zwycięstwie) i wszystkich obserwatorów ślę róże.

.

Dziękuje bardzo za odwiedziny, i pozostawione komentarze. 
Zapraszam ponownie.

poniedziałek, 29 czerwca 2015

Kartka z Królewną Śnieżką

       Nieuchronnie zbliża się koniec czerwca. Niektórzy rozpoczęli długo wyczekiwane wakacje.
Ja natomiast pragnę podsumować kolejną karteczkową wymiankę.  W tym miesiącu zmagałam się Królewną Śnieżką. Zabawę tradycyjnie organizowała Czarna dama z misiowego zakątka.
       Moją karteczkę wysłałam do Dżastii M. Mam nadzieję że moja praca Ci się spodoba.



Ja dostałam kartkę od Ke$ha diy za którą serdecznie dziękuję.




          Prace pozostałych uczestniczek zabawy możecie obejrzeć TUMożna też do 30 czerwca zagłosować na trzy najładniejsze Waszym zdaniem karteczki, ale ostrzegam wybór jest trudny. Wszystkie prace są piękne.  Czarna Dama 3 lipca ogłosi wyniki. 
Serdecznie zachęcam do udziału w zabawie. 

Na zakończenie zapraszam wszystkie łasuchy na świeże truskawki i poziomki z mojej działeczki.

Dziękuje bardzo za odwiedziny, i pozostawione komentarze. 
Zapraszam ponownie.

czwartek, 21 maja 2015

Czasem słońce, czasem deszcz.

       Zapewne będziecie się zastanawiać co oznacza tytuł dzisiejszego wpisu. Brzmi on jak tytuł filmu rodem z bollywood. Czasem słońce czasem deszcz bo przy takiej pogodzie robiłam sesję zdjęciową dla najnowszej mojej frywolitkowej bransoletki, którą zgłosiłam do wiosennej edycji "robótek w plenerze" organizowanej przez Agę Jarzębinową


       Pierwsze fotki pstryknęłam przy ładnej słonecznej choć wietrznej pogodzie, a po powrocie do domu i zgraniu ich na komputer doszłam do wniosku że tylko trzy nadają się do pokazania. Reszta poszła do kosza. Musiałam powtórzyć pracę. Niestety, od dwóch dni pada deszcz. Zaryzykowałam i w tak niesprzyjających warunkach dorobiłam brakujące zdjęcia, a kto powiedział, że wiosna to tylko piękne słoneczko. Czasem musi popadać deszcz by te wszystkie maleńkie roślinki mogły pięknie rosnąć  a potem, będą nas czarować cudownymi, wonnymi kwiatami. 
       Zatem zapraszam na wiosenne zdjęcia przy zmiennej aurze. 








       Zdjęcie z dmuchawcem zgłaszam do zabawy fotoGRA w art-piaskownicy.


       Przypomnę jeszcze że wzorek jest autorstwa Georgi Seitz, a kursik na jego wykonanie jest dostępny TU. Bransoletkę wysupłałam z cieniowanego kordonka Lizbeth 20 zakupionego w sklepiku u Middi
                     Dziękuje bardzo za odwiedziny, i pozostawione komentarze. 
Zapraszam ponownie.