Jak zobaczycie moją najnowsza pracę to wiem co powiecie: że wakacje, słońce, plaża, morze, góry i mazury, a tu jesień.
Ta cieniowana nitka bardzo się spodobała mojej koleżance, a wzorek jakiś czas temu wypatrzyłam TU (jest bezpłatny). Nie pozostało nic innego jak tylko połączyć to w całość.
Oczywiście nie byłabym sobą, gdybym lekko nie przerobiłam wzorku. Biżutki supłałam z nitki Lizbeth 40. Straszna cienizna, ale wysiłek włożony w pracę odwdzięczył się pięknym efektem końcowym.
Dziękuje bardzo za odwiedziny i pozostawione komentarze. Przesyłam Wam kwiaty i zapraszam ponownie.
czwartek, 11 lipca 2013
piątek, 28 czerwca 2013
Robótkowa powtórka
Dziś post jakby lekko powtórkowy, a to za sprawą ostatnich moich prac. Na prośbę koleżanki zrobiłam kolczyki i bransoletkę identyczne jak moje.
Na zdjęciu widać efekt końcowy. Jednak w trakcie powstawania kolczyki wyglądają odrobinę skomplikowanie (wręcz kosmicznie). Pełno tu spinaczy, które posłużą do zamocowania nitki przy koraliku w kolejnym okrążeniu. Prawda, że łatwe???
Na opakowaniu czółenek, które ostatnio nabyłam u Middi znajdował się wzorek na bardzo proste motylki. Nie mogłam się oprzeć ich urokowi i kilka wysupłałam. Przysiadły one sobie na hortensji.
Na mojej działeczce mieszka jaszczurka, która wchodzi do szklarni i wygrzewa się na słoneczku. Jest bardzo szybka i zwinna. Trudno uwiecznić ją na zdjęciu. Fotka nie jest jakościowo rewelacyjne, ale jest robiona przez szybę.
Mamy też ptaszka - inspektora, który musi zajrzeć w każdy zakątek działki, sprawdzając jakie prace poczyniliśmy w ostatnim czasie. Na zdjęciu siedzi pod świeżo przyciętym iglakiem.
Po obchodzie lubi się ochłodzić przy zraszaczu, a wieczorem urządza nam wspaniały koncert ptasich treli.
Na zdjęciu widać efekt końcowy. Jednak w trakcie powstawania kolczyki wyglądają odrobinę skomplikowanie (wręcz kosmicznie). Pełno tu spinaczy, które posłużą do zamocowania nitki przy koraliku w kolejnym okrążeniu. Prawda, że łatwe???
Na opakowaniu czółenek, które ostatnio nabyłam u Middi znajdował się wzorek na bardzo proste motylki. Nie mogłam się oprzeć ich urokowi i kilka wysupłałam. Przysiadły one sobie na hortensji.
Na mojej działeczce mieszka jaszczurka, która wchodzi do szklarni i wygrzewa się na słoneczku. Jest bardzo szybka i zwinna. Trudno uwiecznić ją na zdjęciu. Fotka nie jest jakościowo rewelacyjne, ale jest robiona przez szybę.
Mamy też ptaszka - inspektora, który musi zajrzeć w każdy zakątek działki, sprawdzając jakie prace poczyniliśmy w ostatnim czasie. Na zdjęciu siedzi pod świeżo przyciętym iglakiem.
Po obchodzie lubi się ochłodzić przy zraszaczu, a wieczorem urządza nam wspaniały koncert ptasich treli.
niedziela, 16 czerwca 2013
Bransoletkowo
Frywolitkowe bransoletki podbiły moje serce (dla przypomnienia kursik ich wykonania znajdziecie TU). Zapewne już się domyślacie, że supłam je z cieniowanego kordonka zakupionego u Middi. Jest on bardzo dobrej jakości przez co praca z nim to istna przyjemność. Możecie same to ocenić oglądając zdjęcia.
Bawiąc się nitkami łączyłam je z koralikami i jednolitym kordonkiem. Tylko bransoletka niebiesko - fioletowa w całości powstała z cieniowanej nitki.
Na zakończenie dla wszystkich odwiedzających i komentujących kwiaty z mojej działeczki.
poniedziałek, 10 czerwca 2013
Frywolitkowe obrazy
Wędrując po internecie natknęłam się na piękne obrazy wykonane frywolitką. Nie mogłam oprzeć się pokusie by tymi cudeńkami nie podzielić się z Wami. Pozostałe prace możecie obejrzeć TU
.
Ponieważ język rosyjski jest mi obcy, nie umiem podać autora tych cudeniek, ani źródła ich pochodzenia.
Dziś dotarła do mnie paczuszka z zakupami poczynionymi w sklepie u Middi. Jestem bardzo zadowolona. Z czystym sumieniem mogę polecić ten sklep. Jest szybko, miło i sympatycznie.
Nie mogłam się oprzeć tym cudownym kordonkom (bajeczne kolory i dobra jakość) nawinęłam na czółenka (oczywiście na nowe) i zaczęłam supłać. Efekty niedługo pokarzę.
Jest mi niezmiernie miło powitać Alicję Wolską w gronie obserwatorek mojego bloga.
Pozdrawiam i dziękuję za odwiedziny i pozostawione komentarze.
Ponieważ język rosyjski jest mi obcy, nie umiem podać autora tych cudeniek, ani źródła ich pochodzenia.
Dziś dotarła do mnie paczuszka z zakupami poczynionymi w sklepie u Middi. Jestem bardzo zadowolona. Z czystym sumieniem mogę polecić ten sklep. Jest szybko, miło i sympatycznie.
Nie mogłam się oprzeć tym cudownym kordonkom (bajeczne kolory i dobra jakość) nawinęłam na czółenka (oczywiście na nowe) i zaczęłam supłać. Efekty niedługo pokarzę.
Jest mi niezmiernie miło powitać Alicję Wolską w gronie obserwatorek mojego bloga.
Pozdrawiam i dziękuję za odwiedziny i pozostawione komentarze.
piątek, 31 maja 2013
Bransoletka
W necie wypatrzyłam bardzo ciekawy frywolitkowy wzorek. Nie mogłam się oprzeć jego urokowi. Chwyciłam nici i czółenka kilka wprawek i bransoletka gotowa.
Wydawać by się mogło bardzo proste, ale nie do końca. Wzorek robi się na czterech czółenkach, a efekt warkocza uzyskuje się poprzez przeplatanie kordonka przez wykonane już kółeczka.
Próbując nowy wzór kilka razy zdarzyło mi się zapomnieć o przełożeniu czółenek przez niezaciągnięte kółeczko i wtedy nie uzyskamy pożądanego efektu. Jedynym sposobem jaki mi pozostał to rozwinięcie nici z czółenka przewleczenie przez zaciągnięte już kółeczko i z powrotem nawinięcie kordonka na czółenko. Kupa roboty przez małe gapiostwo.
Schemacik i kursik wykonania takiego łańcuszka znajdziecie TU. Nadmienię tylko, że autorką jest Georgia Seitz.
Pozdrawiam serdecznie i życzę słoneczka i udanego wypoczynku.
Wydawać by się mogło bardzo proste, ale nie do końca. Wzorek robi się na czterech czółenkach, a efekt warkocza uzyskuje się poprzez przeplatanie kordonka przez wykonane już kółeczka.
Próbując nowy wzór kilka razy zdarzyło mi się zapomnieć o przełożeniu czółenek przez niezaciągnięte kółeczko i wtedy nie uzyskamy pożądanego efektu. Jedynym sposobem jaki mi pozostał to rozwinięcie nici z czółenka przewleczenie przez zaciągnięte już kółeczko i z powrotem nawinięcie kordonka na czółenko. Kupa roboty przez małe gapiostwo.
Schemacik i kursik wykonania takiego łańcuszka znajdziecie TU. Nadmienię tylko, że autorką jest Georgia Seitz.
Pozdrawiam serdecznie i życzę słoneczka i udanego wypoczynku.
niedziela, 19 maja 2013
Komunijnie
Weekend spędziłam bardzo świątecznie. Wczoraj miałam Bierzmowanie mojego młodszego syna, a dziś brałam udział w I Komunii Świętej mojej bratanicy. Na tę okazję przygotowałam pamiątkowe pudełko.
Dziękuję bardzo za odwiedziny i pozostawione komentarze.
Dziękuję bardzo za odwiedziny i pozostawione komentarze.
niedziela, 12 maja 2013
Zabawa z Renulkiem - 6 okrążenie
Po wielu trudach i wysiłkach udało mi się skończyć szósty rządek Renulkowej serwetki. Piszę tak bo w trakcie supłania nitkę porwałam z pięć razy, a chowanie węzełków do przyjemnych nie należy. Serwetka troszkę się marszczy, ale jak obiecuje Renulek w następnym rządku wszystko ładnie się ułoży.
Jeszcze zbliżenie na ostatnie rządki "falbaniastej" serwetki.
Na zakończenie zdjęcie gościa, który wczoraj odwiedził moje krzaczki pigwy. Jest to rzekotka drzewna, która w naszym kraju objęta jest ochrona.
Jeszcze zbliżenie na ostatnie rządki "falbaniastej" serwetki.
Na urodziny pewnego młodzieńca przygotowałam "czekoladownik". Wystarczyło troszkę brystolu, kleju, wstążeczki i papieru do pakowania prezentów i można wyczarować pomysłowe opakowanie na zwykłą czekoladę.
W środku oprócz bombonierki znalazła się kieszonka na kopertę.
Na zakończenie zdjęcie gościa, który wczoraj odwiedził moje krzaczki pigwy. Jest to rzekotka drzewna, która w naszym kraju objęta jest ochrona.
Dziękuję za odwiedziny i pozostawione komentarze i zapraszam ponownie.
Subskrybuj:
Posty (Atom)
